01 kwietnia 2025

Podsumowanie 2025.03

Witajcie!
Dopiero co rok się zaczął, a tu nagle mamy kwiecień. Niemożliwe, jak ten czas szybko leci… No, ale wracając – nowy miesiąc, więc czas podsumować ten poprzedni.
Wychodzi na to, że marzec upłynął Wam relatywnie spokojnie pod względem pisarskim, podobnie, jak to miało miejsce w marcu zeszłego roku, więc widać, że rzeczywiście jest to jakiś kiepski miesiąc w kwestii czasu i spokoju pisarskiego. Cieszymy się, że udaje Wam się znaleźć regularnie czas na wspólne granie i integrację na głosowym, bo wiadomo – pisanie pisaniem, ale blog to nie tylko postaci i opowiadania, ale tworząca go ekipa, a ta jest u nas naprawdę zgrana <3
Z nowości – w tym miesiącu dołączył do nas Felix.

29 marca 2025

Od Merlina do Souela

— To — powiedział Merlin, wskazując palcem potrawę.
Sví–čko–vá — wydukał Souel, starając się przeczytać upstrzony dodatkowymi elementami tekst. — Wygląda jak mięso w sosie.
— Bo to jest mięso w sosie, tylko ten sos jest mocno specjalny, bo się go bardzo długo robi — odparł Melin. — Kiedyś próbowaliśmy to zrobić, wiesz, tak w ramach eksperymentów kulinarnych.
— Gotowałeś z siostrami?

27 marca 2025

Od Undine do Tristana

O agencie Fragarachu nie przeczytała zbyt wiele – wśród licznych spraw związanych z kongregacją, dzielenie swej uwagi między każdą z ryb jej niewielkiej ławicy, między polowaniami w morskiej toni, Undine poświęciła temu nazwisku jedynie chwilę, po prostu czytając ocenzurowane raporty ze śledztw. Choć pracowała z więźniami, choć była duchowną, nadal miała status cywila i od policji normalnymi sposobami mogła dowiedzieć się niewiele więcej, niż przekazano by zwykłemu obywatelowi. Undine była wprawną obserwatorką, wielu rzeczy potrafiła się domyślić, lecz jak do tej pory agent Fragarach nie przyciągnął jej uwagi na tyle, by aktywniej starała się zdobyć jakiekolwiek dokładniejsze informacje na jego temat.

24 marca 2025

Od Tristana do Arthura

— Ty z kolei stałeś pierwszy w kolejce po dar irytowania innych i zachowywania się jak nadęty bufon — burknął Tristan, wciskając mocniej, niż to było potrzebne przycisk przywołania windy.

23 marca 2025

Od Cheoryeona – Track 9: B-dur (8/X)

ONE STEP ENT. PRZEDSTAWIA NOWEGO ARTYSTĘ, BENJOHNA
BENJOHN: PIERWSZY MUZYK Z ONE STEP ENTERTAINMENT OD CZASÓW ZACKA WILLISA
DEBIUT BENJOHNA WIELKIM SUKCESEM

22 marca 2025

Od Hotaru do Annikki

Tajemnica związana z jej ucieczką z Matsukaze ciążyła w sercu Hotaru od bardzo długiego czasu. Kobieta przywykła już do tego, by reagować strachem i wycofaniem na każde pytanie, które zbliżało się za bardzo do prawdy i mogło sprawić, że ktoś połączyłby kropki, zaczął domyślać się tego i owego. Odkrył, że ta cicha i wycofana tancerka była w rzeczywistości podłą złodziejką i że przez jej działania ta starodawna szkoła tańca borykała się obecnie z bardzo trudnymi problemami, nie patrząc, że i ta „prawda” ma drugie dno. Czasem i w zwykłej rozmowie zdarzało się, że ktoś rzucił od niechcenia i niefrasobliwie pytanie, które spadało zbyt blisko „prawdy”, groziło jej odkryciem, lecz najczęściej nie było ono przemyślane ani zaplanowane, więc słowa łatwo było odwrócić, a uwagę danej osoby skierować na inne tory, oddalić zagrożenie. Nie tym razem.

Od Bashara do Raouna

Ich pobyt w Sallandirze był relatywnie długi, bo i konferencja zajęła dobre parę dni, a późniejszy urlop pod względem długości też nie był w typie weekendowego wypadu za miasto. Gdy tylko ordynator stwierdził, że Raoun i Bashar odrobili swoją nieobecność i znudził się zrzucaniem na nich coraz to nowych obowiązków, oba przedwieczne byty miały czas na to, by nadrobić nieco z nowości, które wydarzyły się w szpitalu podczas ich nieobecności.

Od Tristana do Undine

Pierwsze krople spadły z szarych, burzowych chmur, wsiąknęły w popękany beton i ubrania funkcjonariuszy krzątających się po posesji. Grupa agentów specjalnych stała pod rozpadającą się ścianą opustoszałej chaty, wszyscy ubrani w ciemne, długie płaszcze i aurę powagi, przypominający samych boskich posłańców sprawiedliwości. Lecz przybyli za późno. Miesiące obław, planowania, zdobywania dowodów, ryzykowania własnego życia, by obnażyć otchłań zbrodni i okrucieństwa spowijającą przestępczą rodzinę Scarfo. Tylko po to, by potknąć się na półmetku i zawieść. Przybierający na sile deszcz zamieniał ich włosy w mokre strąki, gdy trzymali głowy spuszczone.
Wszyscy, poza jednym.
W Tristanie płonęła furia.

Od Souela do Merlina

Souel zabrał wzrok z medalionów, żeby posłać Merlinowi pytające spojrzenie.
— Chodzi ci o tę serię z tym jednym wiedźminem? — Uniósł jedną brew.
— Tak, Gerwazy z Virii. — Przytaknął czarodziej.
— Ach, nie miałem okazji.

15 marca 2025

Od Annikki do Hotaru

— Mam cię — rzuciła tryumfująco pod nosem, klikając w profil pewnej młodej kobiety na Fotogramie. Spędziła dobrą część dnia, próbując znaleźć prywatną drogę dostania się do kogoś, kto spełniał część kryteriów wypisanych przez Annikki – musiała to być osoba mieszkająca w Matsukaze dziesięć lat temu, mająca pojęcie o tamtejszej szkole tańca i będąca na czasie z najnowszymi wieściami poruszającymi miasteczkiem. W skrócie ktoś, kto wiedziałby, jak wyglądała szkoła przed i po opuszczeniu jej przez Hotaru.

Od Bashara do Dantego

Pamiętał ból w ukochanym spojrzeniu i głos, tak cichy, miejscami łamiący się emocjami, pamiętał ten spuszczony wzrok i niesięgający oczu uśmiech – cienką zasłonę, instynktownie pojawiającą się, gdy słowa dotykały skrytego, wciąż obolałego miejsca. Tamto popołudnie w Solmarii, kiedy rozmawiali o przeszłości, o rodzinie i o tym, jak obaj zostali porzuceni przez ojców, zapadło Basharowi głęboko w pamięć i demon wiedział, że zaleczenie takiej rany, powstałej w dzieciństwie, nigdy nie opatrzonej, może wręcz przeciwnie – rozjątrzanej tylko przez samego Dantego i Sappho – nie było możliwe z pomocą jednej tylko rozmowy. Potrzeba było czasu i wielu słów, ciepła, opieki i bliskości, potrzeba było miłości, i choć tej demon miał dla Dantego pod dostatkiem, to jednak był to jej inny rodzaj, niż ten, o który wołała ta dawna, dziecięca część syreniego serca.

Od Raouna do Bashara

Raoun szybko odkrył, że przez jego wyjazd do Sallandiry ordynator za nim zatęsknił. Wystarczyło, że bóg z powrotem założył swój kitel, a został obsypany nie tylko bogatym grafikiem operacji, ale również dyżurami, w tym na urazówce. Wiadomo, lekarzy jak zwykle brakowało, zwłaszcza w centrum urazowym, zatem ściągano do pomocy innych specjalistów. Kiedy więc Raoun kończył z umówionym przeszczepem, pędził ratować pacjentów po przeróżnych wypadkach.

14 marca 2025

Od Ignisa do Liliana

Ignis spodziewał się wielu rzeczy, ale na pewno nie spodziewał się tego.

12 marca 2025

Od Andrei do Yangcyna

Konstytucja Novendii gwarantuje wszystkim obywatelom kraju całkowitą wolność religijną, możliwość wyznawania dowolnego bóstwa, wiary w dowolny system wierzeń i gwarantuje ochronę przed prześladowaniami na tle wyznawanej wiary — powiedziała reporterka, trzymając w dłoni duży, otulony gąbką mikrofon. — Dotyczy to jednak wyznań zarejestrowanych oficjalnie w odpowiednim urzędzie i należących do Związku Religijnego.
Kamera przeskoczyła do krótkiego klipu z urzędu.

Od Dantego do Bashara

Wzmocnił swoje objęcia, przyciągnął jeszcze bliżej do siebie Bashara, wpijając się lekko palcami w smukłe ramiona, w lekarskie plecy, chowając twarz w czarnych włosach, bo nie było już żadnych słów, które mógłby dodać, nie było już niczego, co mogłoby się kłócić z trafnie rzuconą prawdą. Ale dotyk, ciepły, znajomy dotyk próbował powiedzieć coś innego. Bo nieważne, które z pytań miało stać się rzeczywistością, on będzie tutaj, przy boku swej Miłości, i nigdy go nie puści. Bashar westchnął, oddając się błogiej bliskości, bezpieczeństwu płynącym z syreniej siły i troski, a Dante nie popuścił ani trochę ze swych objęć, oglądając, jak ukochany zapada się coraz głębiej w spokojny sen, jak układa głowę przy szerokiej piersi i miarowym, ciepłym oddechem otula jego obojczyk.