Podszedł do kasy, wyłożył na ladę stos zupek instant. Wyraźnie zmęczona już pracą kasjerka zaczęła po kolei wszystkie kasować, po drodze proponując różne produkty; prawie poleciła piwo, lecz spojrzała na chłopaka i w ostatniej chwili się powstrzymała.
Cheoryeon odgarnął kosmyk grzywki, odruchowo potarł powiekę, lecz dość szybko pożałował. Oczy go bolały od zbyt długiego gapienia się w ekran tabletu graficznego – w kwestii pracy ostatnie kilka dni miał dość intensywne. Olivia się pochorowała, a Louis wziął wolne ze względu na sprawy rodzinne, więc on i Eddie musieli przejąć ich projekty. Oczywiście, jemu się to totalnie nie podobało. Na grupowym Teatalku próbował udowodnić Olivii, że choroba akurat nie zwalniała jej z rysowania, ale tamta napisała, że wraca do rodzinnego domu, a w wodzie tablety nie działają (dodać na końcu emotkę osoby wzruszającej ramionami). Cholerna syrena, pewnie zmyśliła wymówkę, Cheoryeon to wiedział bez używania swoich jasnowidzących zdolności!