Gwiazdki

Strony + Newsy

newsy
1
2
3
4
Niebezpieczni przestępcy uciekli z więzienia na miotłach przemyconych w torcie
Novendyjska policja poszukuje trójki groźnych przestępców, którzy w miniony weekend zbiegli z zakładu karnego pod Stellaire w sposób tyleż zuchwały, co – zdaniem śledczych – „uwłaczający regulaminowi zakładu”. Miotły, na których dokonano ucieczki, przemycono do celi wewnątrz olbrzymiego tortu urodzinowego, dostarczonego przez pracownika usługi Lisek, dowożącej zakupy online. Co gorsza, jak ustalono, były to modele wyścigowe – szybkie, zwrotne i doskonale znane z nielegalnych wyścigów. „Od dawna mówiłem, że ta subkultura skończy się w więzieniu,” komentuje zmęczony rzecznik policji. „Nie sądziłem, że dosłownie z niego wystartuje. Jedyne dobre to to, że tort był wyśmienity.”

Nagłówek

25 października 2026

Od Nikandros – Halloween
The violin is a mistress

Zaczęło się od dwóch rzewnych dźwięków.
Trudno było to nazwać melodią – co to są, dwa dźwięki? Ot, interwał. Trójdźwięk, czy tetrachord (tetra-, cztery, piękna, równa połowa skali) potrafiły krótko i zwięźle nakreślić charakter utworu. Natomiast dwa dźwięki ujmowały w sobie jedynie informację, ile dźwięków między nimi brakowało, jaką energią wypełniona była dziura między nimi.
A te dwa dźwięki miały między sobą przepaść.

23 października 2026

Od Bashara - Gabinet cudów

Kluczyk leżał na serwetce obok kubka, mały i mosiężny, z główką wygiętą w heraldyczną lilię, przewiązany wąską purpurową wstążką – taką samą, jaką trzy lata temu Bashar przewiązał pudełko z biżuterią. Położył klucz, zanim syren wyszedł spod prysznica, po czym wrócił do patelni i do udawania, że nie ma z tym nic wspólnego.

Od Ignisa - Karp w bańce

Myśl przyszła w najmniej odpowiednim momencie – w środku kłótni o to, czy do refrenu pasuje bardziej gitara, czy drugi wokal. Seymour już trzeci raz grał to samo przejście, Raam domagał się „jebnięcia większej ilości perkusji”, Ioannis cierpliwie wierzył, że wszystko się ułoży, Arieth zaś proponował logiczne rozwiązania.
— Kurwa — powiedział Ignis, prostując się na jakimś stołku, z kieszeni wyciągniętych spodni wyleciał mu jego nieśmiertelny, przepalony zeszyt. — Urodziny Karpia.

22 października 2026

Od Lucille — Halloween

Czy tam zawsze były schody?
Zatrzymałam się w pół kroku, zauważając to kątem oka. Korytarz, do tej pory, mogłabym przysiąc, ślepo zakończony, teraz otwierał się ziejącym ciemnością przejściem do dalszych części piwnic biegnących pod moim blokiem. Dalszych części… piwnic… Przecież tam już nie było budynku? Czy jednak faktycznie byłam tak kiepska jeśli chodzi o orientację w przestrzeni, jak zarzucał mi Minki, i źle sobie zobrazowałam, gdzie co leży, nie mając żadnego punktu odniesienia w tej podziemnej przestrzeni bez okien?

18 października 2026

Od Song Ana — Halloween

Świat zaskakiwał Song Ana na każdym kroku. Wielki i niezbadany, każdego dnia otwierał przed nim wrota do kolejnych, pieczołowicie skrywanych tajemnic.
Choć bywały i takie sekrety, na których rozwiązanie czekanie trwało zdecydowanie zbyt długo.

Od Daniela - Halloween

Daniel obudził się wraz z chwilą, gdy coś ciężkiego poruszyło materac u jego stóp, i przez pierwsze kilka sekund, zanim jeszcze odzyskał pełną świadomość, usiłował wmówić sobie, że był to jedynie niespokojny ruch własnego ciała, jeden z tych drobnych sennych kaprysów, których tak często przecież doświadczał. Leżał nieruchomo, z zamkniętymi oczami, wsłuchany w jednostajny dźwięk deszczu spływającego po szybach, a chłód, który przenikał przez cienki materiał piżamy, zdawał się narastać z każdą chwilą, jak gdyby w ciągu kilku godzin temperatura w jego sypialni obniżyła się drastycznie. Właśnie ten zapach zwrócił jego uwagę jako pierwszy: ostra, niemal metaliczna woń środków do dezynfekcji, zmieszana z wilgotną ziemią, rozgniecionymi liśćmi oraz słodyczą tak nieprzyjemną, że Danielowi przypomniały się stare, zaniedbane prosektoria. Otworzył oczy i przez kilka sekund patrzył na sufit, usiłując zrozumieć, dlaczego zapach ten wydaje mu się tak wyraźny, aż wreszcie, kierowany nie tyle strachem, ile nieprzyjemnym przeczuciem, odwrócił głowę w stronę końca łóżka.

Od Muunokhoi – Halloween
Nature does her best to waken an impossible hope

Z imieniem przodków na ustach zostawiam za sobą życie i stawiam czoło rozkładowi.

15 października 2026

Od Annikki – Halloween
It was a house without kindness, never meant to be lived in

Oddycham, choć każdy oddech zalega mi w płucach za długo, zostawiając w gardle suchy zaduch przepełnionego pomieszczenia. Czuję, ale tylko niemoc, gdy sięgam instynktowną myślą koniuszków palców oraz stóp. Pamięć mnie zawodzi, jest w niej tylko chłód, chłód, mrok, więcej chłodu i niepewności, i coś twardego, co teraz czuję pod sobą i nad sobą. Otwieram z trudem oczy, ale jest tak, jakbym wcale nie poruszyła powiekami, zagrzebana w ciężki kożuch ciemności.
Zanim zdołam unieść rękę, już wiem. Nie da się wiecznie uciekać od własnego pogrzebu.

Od Dantego – Halloween
Po ciemku, po ciemku łkasz, Bezradność twych łez rozumiem

Nie był pewien, czy wpierw ją poczuł, czy zobaczył. Naraz ciemna, głucha noc zgęstniała wokół niego chłodem, choć nie był to ten zwyczajowy, rześki mróz późnej pory, co rozjaśniał nieco myśli w podlanej szczodrze alkoholem głowie, ale nierzeczywista, zalegająca gulą w żołądku emocja pierwotna, wiedząca, że coś jest nie tak. Naraz czas zwolnił, jak gdyby przycupnął w nienaturalnie milczących, wygiętych gałęziach albo zasiadł na ławce i machnął dłonią, by się nim nie przejmować, naraz gwiazdy przygasły i latarnie zamrugały, umarły, przebudziły się nieśmiało bladym światłem, a w kącie jego oka znalazła się ona.

Od Virgila – Halloween
Miło mi słyszeć, że się pan tak uprzejmie zwraca do kota

— Przepraszam pana.

14 października 2026

Look to your left ⟶ i said LEFT idot

Minki Fox
Wiek: Około 415 lat
Data urodzenia: 10.06
Płeć: Mężczyzna
Rasa: Kitsune
Pochodzenie: Tenjitsu
Zawód: Dziennikarz
Opis: Minki to cwany, sprytny mężczyzna, który doskonale zna zagrywki, jak wyciągnąć informacje od drugiej osoby. Zawsze dostrzega, gdy ktoś ma gorszy dzień i ciągnie za język, aby tylko dowiedzieć się, co tym razem się stało. Szanuje własne granice, nie pozwalając ich naruszać, ale w drugą stronę, to już tak do końca nie działa. Szczegóły.

Największą sztuką jest przejść przez piekło i nie stać się diabłem

Lucille
Baskerville
Wiek: 26 lat
Data urodzenia: 03.05
Płeć: kobieta
Rasa: człowiek, czarodziejka
Pochodzenie: Novendia, Stellaire
Zawód: Nauczycielka w prywatnej szkole dla czarodziejów, uczy dzieciaki podstaw magii
Opis: Dziewczyna wiecznie uśmiechnięta i może nieco zbyt tryskająca optymizmem. A przynajmniej skutecznie taką udaje, w głębi kryjąc zestresowaną każdą głupotą dnia codziennego istotkę. Uczy dzieci, jak być czarodziejami, zaszczepiając w nich tak przydatną w życiu potrzebę ciągłego samorozwoju i samodoskonalenia. Do tego dźwiga na barkach odpowiedzialność za pewne stare zaklęcie, które niepilnowane może wymknąć się spod kontroli i narobić burdelu...

Od Nikolaia — Halloween

Żeby interes dobrze się kręcił, czasem należy wyjść mu naprzeciw. Otworzyć się na niego. Zaakceptować. Pokochać.

13 października 2026

Od Nikolaia — Freaky Femboy Friday — Odcinek Halloweenowy [AU]

Wypad na kajaki wydawał się dobrym pomysłem. Dopóki nie okazało się, że wlicza się w to brak wygodnego łóżka, ciepłej wody do kąpieli i dostępu do internetu. A co najgorsze - te kajaki same nie płynęły. Trzeba było własnoręcznie wiosłować.

Od Azury — Halloween

TW: psychodeliczne gore.
To oko.
Próbowałam odnaleźć w głowie moment, gdy pierwszy raz tak bardzo zwróciłam na nie uwagę. Zwykle nie przypisywałam większego znaczenia cechom wyglądu osób, które spotykałam na swojej drodze. Paskudna blizna ciągnąca się od wewnętrznego kącika oka przez cały policzek, niknąc gdzieś na szyi? Częściowo rozkładające się ciało nieumarłego? Zupełnie nie miało znaczenia, bo zawsze najważniejsze było to, jaka osoba kryła się pod tym wszystkim. Czyste, dobre serce mogło być ubrane w najszpetniejszy garnitur. Grzechem byłoby to przeoczyć.
Jednak to oko…