ChaosHead
chaoshead404
Ze mnie to jest taki prosty i przeciętny człowiek. Jak akurat mam trochę wolnego, to piszę sobie na blogach, gawędzę z ludźmi, gram w gry komputerowe, planszówki, albo czytam jakieś książki. Najczęściej pada na fantastykę i science fiction, te gatunki jakoś najlepiej mi podchodzą. W realu udaję, że umiem w programowanie, czy coś koło tego. Jak na razie wszyscy się na to nabierają – może powinnam rozważyć karierę aktorską?
Preferencje pisarskie
Jestem raczej aktywną autorką i jeśli nie wydarzy się jakiś większy problem, to można się ode mnie spodziewać tego jednego odpisu w tygodniu. Długość moich odpisów najczęściej oscyluje wokół tysiąca słów, ale mogę się dostosować, jeśli to za dużo. Preferuję sterowanie postacią współautorki i pisanie normalnego dialogu, ale jeśli ktoś nie jest przekonany do tego typu sposobu pisania, to też mogę się dostosować. Przed wstawieniem odpisu przesyłam go do sprawdzenia w Google Docs. Jeśli coś jest nie tak, to poprawiam do skutku, więc nie trzeba się przejmować, że postać wyjdzie OOC, albo pociągnę fabułę w jakimś głupim kierunku. Wolę przedyskutować mniej-więcej co się ma dziać wątku, żeby nie wjechać w jakiś ślepy zaułek, albo żeby nie było tak, że człowiek nie ma weny i nie wie, co dalej napisać. Szczegóły wychodzą w praniu, ale dobrze jest mieć jakiś azymut. W wątkach stawiam na akcję i śmieszki, lubię też włączyć do fabuły trochę NPC. Robię notatki z wątków, mogę je bez problemu udostępnić, także jeśli ktoś będzie potrzebował bardziej pokomplikowanej akcji, to nie zginiemy.
Postaci
![]() |
Bashar Karim – prastary demon, który w ciele 36-letniego chirurga onkologa postanowił leczyć ludzi, ponieważ tak sobie postanowił i bycie demonem go nie powstrzyma. Pod maską profesjonalnego, eleganckiego lekarza o niezwykłch oczach kryje się bezcielesna istota utkana z ciemności, która przez tysiąclecia opętywania śmiertelników nauczyła się ich cenić, choć skazana jest na wieczną samotność. Jego demoniczny pakt, pozwala mu zniszczyć to, co zagraża pacjentowi poprzez podejrzane i niekonwencjonalne terapie będące w rzeczywistości mrocznymi rytuałami. Na co dzień jest poważnym specjalistą, ale dla bliskich staje się dyskretnym opiekunem, rozwiązującym problemy, zanim się pojawią. Jednocześnie pozostaje upartym i pamiętliwym manipulatorem, mistrzowsko ukrywającym swoją prawdziwą tożsamość, tłumacząc demoniczne słabości alergiami i względami zdrowotnymi, a swój dzienny limit zła wyrabiając na drobnych kłamstwach i przekrętach. Bashar ma swoje zasady, według których żyje i to wcielenie miał przeżyć w samotności, nie wiążąc się z nikim. Jego plany zostały jednak pokrzyżowane, bo choć demon ma serce z bazaltu, nie jest ono kompletnie odporne na prawdziwe uczucie. |
![]() |
Scaldor „Ignis” Fuegis – wokalista i założyciel heavymetalowego zespołu Vox Metallica. Muzyka jest dla niego więcej niż sensem życia – to jedyna rzecz, która pozwala mu żyć prawdziwie, według tego, co dyktuje jego nieznoszące sztywnych ram serce. Wysoki mężczyzna o płomienistych oczach, roztaczający wokół siebie charakterystyczny zapach wypalonych papierosów, kadzidła i ognia. Jego dłonie noszą ślady codziennej gry na gitarze – ma wyrobione palce i stwardniałe opuszki, ostatnio też otarte kostki. Wychowany w bogatym, chłodnym domu, gdzie miał odziedziczyć fortunę rodziców i przejąć firmę, w wieku osiemnastu lat zniknął z jedną zmianą ubrań i pożyczoną gitarą, by już nigdy nie wrócić jako Scaldor – odrodził się jako Ignis, niepokorny artysta, który nie cofnie się przed niczym, by wszyscy usłyszeli jego głos. Jego moc nie polega na panowaniu nad płomieniami, lecz nad ogniem w sercach – melodyjnym głosem potrafi zainspirować, zmotywować, dodać odwagi, ale też złamać wolę, przywołując to, co najgłębiej rani. Jest szczery do bólu i brzydzi się manipulacją, choć rodzice nauczyli go, jak ją stosować. Dla muzyki poświęcił wszystko, ledwo wiążąc koniec z końcem, ale zawsze opłacając salę prób w terminie, aż wreszcie sformował obecny skład Vox Metalliki i wraz z Norbertm Goldworthym wzniósł zespół na sam szczyt. |
![]() |
Merlin Prospero Spellman – siódmy syn siódmej córki, który odziedziczył pozornie przeciętną moc i całkowicie przeciętne rozumienie magii – przynajmniej dopóki nie wpadnie w panikę. Chudy jak patyk, blady i ciemnowłosy, niknie w tłumie mimo charakterystycznego wyglądu, zawsze stojąc gdzieś z boku w wypranych koszulkach Vox Metalliki lub w jednorożce, z przygarbionymi plecami i dłońmi w kieszeniach. Leniwy, zapominalski i nierozgarnięty pesymista, który woli spędzić dzień w piżamie oglądając anime niż podejmować jakąkolwiek inicjatywę, ukrywa w sobie sekret – w stresie jego magia sięga głębokich pokładów mocy, o jakich nie śniły żadne kręgi magów, reagując dziką, niekontrolowaną siłą. Wychowany wraz z dziewięcioma siostrami (sześć starszych, trzy młodsze) na przedmieściach Stellaire, nie podejmuje się odpowiedzialnych i trudnych zadań, ale rzeczywistość lubi zrzucać mu na barki nieoczekiwane obowiązki, jak chociażby konieczność zajmowania się małym (na razie) smokiem. Jedyne, co wybija go z marazmu, to gdy ktoś jest jeszcze bardziej bezradny niż on – wtedy Merlin przejmuje rolę tego dorosłego i stanowczego, bo dla siebie nie zrobi wiele, ale dla kogoś bliskiego to zupełnie inna kwestia. |
![]() |
Seymour Silverthorn – najstarszy syn czarodziejskiego rodu o wielowiekowej tradycji, który porzucił swoje dziedzictwo i naukę magii, by podążyć za muzyką. Lśniące szafirem tatuaże pokrywające ramiona aż po końce palców są znakiem rozpoznawczym muzyka i dowodem specjalizacji magicznej Silverthornów – tworzenia artefaktów i golemów – której Seymour świadomie już nie używa. O swym dzieciństwie i studiach nie mówi otwarcie, zachowując się tak, jakby jego życie zaczęło się dopiero po spotkaniu Ignisa – głos i muzyka genashiego dały mu nową nadzieję i miejsce, gdzie nie musiał być najlepszy ani dźwigać wszystkiego sam. Ukrywa swoje przemyślenia pod maską sarkastycznej obojętności doprawionej mało salonowym słownictwem, jest samotnikiem z wyboru, nie z odrzucenia, a w głębi serca wciąż nie potrafi uwierzyć, że kiedykolwiek dorówna reszcie zespołu. Wygląda jak heavymetalowy degenerat, potrafi jednak zaprezentować bardziej profesjonalne, niemalże szlacheckie oblicze – pozostałość tego, czym miał się według ojca stać. Najczulszą swą stronę Seymour ukazuje jednak tylko jednej, wybranej osobie, a jest nią Virgil, jego partner i mężczyzna swoją empatią uzdrawiający stare rany i blizny na sercu muzyka. |
![]() |
Hotaru Satō – cicha i wrażliwa kobieta, marząca o spokojnym życiu, rodzinie i gronie przyjaciół. Zawsze trzyma się na uboczu, w cieniu, jakby starając się nie zawadzać nikomu, nawet gdy nikogo wokół nie ma. Nikt, patrząc na tę spokojną, empatyczną kobietę o stonowanych ubraniach i splecionych dłoniach, nie zgadłby, że jest złodziejką, zmuszoną do ucieczki z kraju przez skandal, którego była powodem. Pierwsze dwadzieścia lat życia spędziła w zapomnianej przez świat mieścinie, pomagając matce w prowadzeniu sklepiku i ucząc się tańca w tradysyjnej szkole Matsudaira, nie przypuszczając, że to właśnie taniec wywróci jej życie do góry nogami. Gdy strach znika, Hotaru przeobraża się w artystkę zdolną ruchem dłoni złamać czyjeś serce, a zaklęty wachlarz roztacza magię wokół jej postaci, czyniąc każdy krok dziełem sztuki. Mimo egzotycznego akcentu i tego, że w swym mniemaniu nigdy nie stanie się w pełni częścią novendyjskiego społeczeństwa, jej łagodna obecność działa uspokajająco na innych – jest jak spokojny promień światła, który rozświetla życie innych swoją dobrocią, gotowa poświęcić swój czas dla dobra innych, nie oczekując niczego w zamian. |
![]() |
Isidoro D'Arienzo – astrolog, jasnowidz i matematyk. Mówi niewiele, lecz jego słowa zawsze są precyzyjne i niosą |
![]() |
Andrea Aragonés-Spellman – gdy nawet śmierć nie wygra z twoim poczuciem obowiązku. Pod trupio bladą skórą, sinymi ustami i śladami po kulach kryje się ta sama zdeterminowana kobieta o silnym poczuciu sprawiedliwości, która od dziecka wiedziała, że jej przeznaczeniem jest mundur. Martwe ciało pozbawione naturalnych ograniczeń stało się idealnym narzędziem do łapania przestępców – niemożliwie silna, niestrudzalna, odporna na ból i toksyny, Andrea jest koszmarem każdego delikwenta próbującego stawiać opór. Mimo zmiany statusu ontologicznego, pozostaje pogodną, skłonną do śmiechu osobą z sercem dla rodziny, dzieci i zwierząt. Wraz z mężem Radagastem wychowuje trójkę adoptowanych, dorosłych już dzieci (ale dzieci nigdy nie przestają być dziećmi), a na służbie towarzyszy jej Szarik – widmowy pies policyjny, który podobnie jak ona nie pozwolił, by śmierć zakończyła jego służbę. Uzależniona od adrenaliny, w wolnych chwilach ogląda horrory i gra w survival horrory, choć najbardziej lubi moment, gdy może zakuć przestępcę w kajdanki i potem opędzlować jakiegoś potężnego burgera. |
![]() |
Janek Bohdanovič – your friendly licho z lasu. Pierogów nalepi i z pożaru wyniesie, ale od fasadą spokojnego, pomocnego mężczyzny o złotym sercu, kryje się drapieżnik o nadludzkiej sile i szybkości, otoczony aurą paraliżującego strachu. Janek pracuje w straży pożarnej, gdzie jego nieludzkie zdolności do wyczuwania rannych (łatwa zdobycz) pomagają w akcjach ratunkowych. Jest człowiekiem niewielu słów, ale niezłomnym w swoich obietnicach, lojalnym i oddanym tym nielicznym, których wpuści do swojego życia. Nosi plecak pełen narzędzi i jest przygotowany na wszystko - od naprawy zlewu po apokalipsę. |
![]() |
Undine Navarra – your unfriendly horror z głębin. Undine jest niczym morze, któremu służy – z wierzchu spokojna i kojąca, w głębi zaś skrywająca mroczną, drapieżną potęgę. Dla świata jest łagodną kapłanką Dagona, pełniącą rolę spowiedniczki więziennej. Jej hipnotyzujący głos i pełne zrozumienia spojrzenie przynoszą ukojenie zagubionym duszom, a jej słowa, niczym latarnia morska, prowadzą zbłąkanych ku bezpiecznej przystani. Jednak pod maską empatii i łagodności kryje się zimna, wyrachowana manipulatorka, prawdziwy drapieżnik czający się w lodowatych, mrocznych głębinach. Undine to w rzeczywistości horror z głębin, której ludzka postać jest jedynie mamiącą śmiertelników iluzją. Jej słowa to sieć zarzucana na umysły wiernych, a jej kongregacja to fanatyczni kultyści, gotowi do największych poświęceń na cześć Przedwiecznych. Undine to potwór w kapłańskiej szacie, którego celem jest wypełnienie woli mrocznych bogów, a cena w postaci ludzkiego życia nie wydaje się wysoka. |
![]() |
Felix Lachance – uosobienie chaosu i szczęścia, człowiek żyjący według kaprysów samego Przeznaczenia. Z pozoru jest przypadkowym lekkoduchem o nijakiej urodzie, którego jedynymi znakami rozpoznawczymi wydają się być niebieskie lustrzanki i zaraźliwy uśmiech. Jednak pod tą fasadą kryje się błyskotliwy i wyrachowany umysł, który musi być zawsze o krok przed innymi, by zabawiać swojego nieprzewidywalnego patrona – Los. Felix poleca się do siania rozpierdolu wszelakiej maści, przekręty i kradzieże to jego chleb powszedni, a brawurowa ucieczka przed policją starcza mu za poranny jogging. Jeśli trzeba przeciwstawić się władzy, złamać prawo albo zrobić coś widowiskowego, zdecydowanie można liczyć na Felixa i jego szeroki uśmiech. Razem z Netem – cyborgiem i technologicznym geniuszem – oraz Niką – driadą o zdolnościach zmiany kształtu i leczenia – tworzy zgrany zespół gotowy na każdy, nawet najbardziej szalony przekręt. Felix to błazen i strateg, oszust i człowiek honoru, którego celem jest przechytrzyć samą Śmierć i odejść na własnych warunkach – ze starości. |










Brak komentarzy:
Prześlij komentarz