Gwiazdki

Strony + Newsy

newsy
1
2
3
4
Kary za książki oddane zbyt szybko
Biblioteka Narodowa Novendii ogłasza kary nie tylko za spóźnienia, ale i za zwrot woluminów „w stanie zdradzającym, że nie zostały przeczytane”. Powodem jest fala czytelników wypożyczających grube tomy wyłącznie dla prestiżu, nagrania jednej rolki na AllTube, i oddających je już następnego dnia nietkniętymi. „Książka to nie ozdoba,” oświadcza główny bibliotekarz „Zresztą, nawet ozdób nie traktuje się lekceważąco!”. Nowy regulamin przewiduje krótką rozmowę weryfikacyjną przy podejrzanie szybkim oddaniu książki, której niezaliczenie będzie skutkowało karą finansową. Pierwsi czytelnicy już protestują, że to za dużo pracy, na co bibliotekarz odpowiada, że książki są warte każdego poświęcenia.

Nagłówek

17 sierpnia 2023

I am the knife which will slaughter heaven

Octavia
Wiek: Octavia nie pamięta, kiedy powstała. Mogło być to setki, może tysiące lat temu – dziewczyna od dawna przestała liczyć upływający czas. Po wyjściu z odłamku przyjęła jednak formę młodej kobiety, wmawiając wszystkim, że skończyła dopiero 23 lata.
Data urodzenia: Pojawiła się na tym świecie 29.08 i to właśnie tę datę uznaje za swoje urodziny.
Płeć: Kobieta
Rasa: Anioł, Serafin
Pochodzenie: Wmawia wszystkim, że urodziła się w Novendii, dokładniej w Stellaire.
Zawód: Pracuje jako scare actress w dość popularnej sieci horrorowych escape roomów. Wciąż wydaje jej się to abstrakcyjne, że jest w stanie na siebie zarabiać dzięki straszeniu innych ludzi, jednak nie narzeka.
Cytat: Heiner Müller
Opis: Pojawiła się tu w wyjątkowo tragicznych okolicznościach, nie mając większego wpływu na własny los. I choć z pozoru ułożyła sobie życie od nowa, w sercu wciąż nosi urazę i wściekłość, którą każdego wieczoru przed snem bez skutku wymierza w stronę swego oprawcy. Ciężko jednak powiedzieć, na czym tak naprawdę zależy Octavii i czego oczekuje od życia. Pojawiła się pewnego dnia, by siać chaos i dezorientację, bawiąc się przy tym absolutnie wyśmienicie, odciągając tym samym własne myśli od wyjątkowo dobrze zaplanowanych, morderczych planów.
Aparycja
Osobowość
Umiejętności
Historia
Relacje
Ciekawostki
Wydaje się delikatna i krucha, niczym porcelanowa laleczka, którą zniszczyć mogłoby najdelikatniejsze muśnięcie, pojedynczy powiew wiatru. Porusza się zgrabnie, lecz momentami nieco drętwo i mechanicznie, jakby nie do końca panowała nad własnym ciałem. I w gruncie rzeczy tak właśnie jest. Octavia nie jest bowiem człowiekiem, jej ludzka, sięgająca 170 centymetrów forma okazuje się jedynie powłoką, przyjętą, by wtopić się w tłum, w spokoju rozpocząć nowe życie. Pomimo upływu czasu dziewczyna wciąż doświadcza problemów z szeroko pojętą mobilnością i własną siłą - stawia stopę w zły sposób, tracąc równowagę, bądź zaciska palce zbyt mocno, nie rozumiejąc, dlaczego wszystko kruszy się jej w dłoniach. Spojrzenie ma puste, niczym lalka drętwo patrząca w twoją stronę ze sklepowej półki, lecz co jakiś czas dojrzeć w nim można usilnie przebijające się na wierzch emocje, które wbrew pozorom Octavia odczuwa z niezwykłym natężeniem. Czarne włosy spływają po jej plecach, sięgając pasa, a niezgrabnie przystrzyżona grzywka przysłania czoło. Blada skóra pozbawiona jest rumieńca, jakiegokolwiek koloru - Octavia nagina bowiem reguły ludzkiej natury. Jej ciało jest zimne w dotyku, pozbawione jakiejkolwiek szorstkości - gdy odnosi rany, nie krwawi, a pęka niczym porcelana, a pokruszone kawałki upadają na ziemię, roztrzaskując się w jeszcze mniejsze drobinki. Gdyby zajrzeć do środka takiego zadraśnięcia, zobaczyć można jedynie nieprzeniknioną ciemność, zdającą się przy tym jednak dziwnie wilgotną. Nikt nie wie, jak Octavia leczy własne rany, a ona sama nie wydaje się szczególnie chętna, by uchylić przed kimś rąbek tajemnicy. 
W swej prawdziwej formie, w której zrodziła się dawno temu, dawniej, niż jest w stanie spamiętać, dziewczyna sięga niemal dziesięciu metrów, w niczym nie przypominając normalnej siebie. 
  “Each of the four living creatures had six wings and was covered with eyes all around, even under its wings.” (Ap 4:8) 
W swej niemal monstrualnej formie, obdarzonej wieloma skrzydłami oraz niezliczoną ilością oczu, zdaje się wręcz zupełnie inną istotą. Nie posiada ani ludzkiej twarzy, ani kończyn - jest jedynie niebosiężnym bytem, którego widok przyprawia wielu o gęsią skórkę. Jej głos jest niższy, odbijając się echem wokół rozmówców, a ona sama robi wszystko, by jedynie wzmocnić grozę całego spotkania.
“When the creatures moved, I heard the sound of their wings, like the roar of rushing waters” (Ez 1:24)

może wyglądać też tak, jeśli ktoś woli (thanks Keiem)
Postać stworzona przez: groteska
Ostatnia aktualizacja: 03.01.2026

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz