Zaułki najbiedniejszej z dzielnic śmierdziały starymi szczynami i przetrawionym piwem. Latarnie nie świeciły, noc mieniła się wszystkimi odcieniami brudnej szarości, powietrze wibrowało dobywającym się z nocnych klubów rytmicznym hurgotem. Serce Lower Hellpost zawsze brzmiało tak, jakby zaraz miało trzasnąć na zawał, ale uparcie trzymało się życia, na przekór rozsądkowi i logice. Jak ten jeden pacjent, który nigdy nie słuchał zaleceń, robił, co chciał, ale w końcu nic mu nie było – bo przecież złego diabli nie biorą.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Twoje dłonie spłyną krwią. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Twoje dłonie spłyną krwią. Pokaż wszystkie posty
25 listopada 2024
23 listopada 2024
Od Bashara – Pogoda
Jesienna szarość otuliła świat posępnym, ciężkim całunem nadciągającego zbyt szybko mroku, a siąpiący deszcz przypominał łzy. Pozbawiony formy cień przylgnął do chłodnej cegły komina, zastygł w oczekiwaniu. Dla tych, którzy nie widzieli nadnaturalnego, to był tylko przypadkowy kłąb popiołu, jakiś niewyjaśniony niedostatek światła, który nie miał źródła ani przyczyny, i który tak łatwo było przeoczyć. Lecz dla tych, których wzrok sięgał głębiej, oto jawiło się pęknięcie w materii świata, groźne i przytłaczające, zdające się pożerać resztki światła wokół siebie, wręcz wykrzywiać otaczającą rzeczywistość. Demon zastygł, obserwując, a błyszczące szkarłatem oczy utkwił w oddalonej nieco ulicy.
Subskrybuj:
Posty (Atom)