Metro było dziś wyjątkowo puste, Fotogram wyjątkowo żywy, a sama Yu Tian wyjątkowo zmęczona życiem. Zdawało jej się, jakby od rana minęło już całe stulecie, tymczasem zegarek w telefonie jasno wskazywał upływ całych czterech godzin, co oznaczało, że kolejne cztery dzieliły ją od godzin szczytu, sześć do zamknięcia herbaciarni, osiem do otwarcia palarni i chuj-wie jak długo do znalezienia sensownego krawca. Ostatnio nie miała szczęścia do rzemieślników – albo nie wiedzieli o czym mówi albo wykonanie misternego haftu na kimonie przerastało ich zdolności albo wiedzieli o czym mówi i mieli umiejętności by spełnić jej zachcianki, ale za to kompletnie nie posiadali artystycznej duszy, a efekt pracy był co najwyżej średnio zadowalający, maszynowy. Gdzie im do wielkich rzemieślników minionej ery, gdzie do ludzi, którzy ubierali ją jeszcze w królewskim pałacu. Kiedyś to było, kiedyś to były czasy. I nikt nie narzekał, gdy za niezadowolenie metresy oblewano kulasy wrzątkiem.
Gwiazdki
Strony + Newsy
newsy
1
2
3
4
Turysta chciał polać spaghetti ketchupem. Zwołano komisję
Spokojne popołudnie w Luminarii przerodziło się w głośne wydarzenie, gdy przyjezdny turysta ze Zjednoczonych Ziem Północnej Vespy poprosił kelnera o butelkę ketchupu, którym zamierzał polać zamówione spaghetti. Miejscowy restaurator, człowiek z natury łagodny, zareagował oburzeniem graniczącym z rozpaczą, powołując się na świętość przepisu i pamięć przodków. Turysta nie rozumiał problemu. W ciągu godziny nad sprawą pochylił się zaimprowizowany komitet miejscowych kucharzy, który po naradzie trwającej całą sjestę orzekł, że przepis jest nienaruszalny, lecz gościa „można ułaskawić z uwagi na niewiedzę”. Vespanin, szczerze zdumiony całym zamieszaniem, stwierdził tylko, że „u nas leje się to na wszystko”. Tej uwagi już nie skomentowano.
Mistrzostwa w targowaniu rozstrzygnięte! Zwycięzca wynegocjował brak nagrody
Doroczny turniej kupieckiego targowania na głównym bazarze Al-Iskahaty, w którym chodzi o zbicie ceny wyznaczonego towaru bez użycia magii i gróźb, wyłonił mistrza tak biegłego, że komisja do dziś nie doszła do siebie. Po rundach, w których faworyci wywalczali dywany za pół ceny i wielbłądy za jedną trzecią, w finale zwycięzca zwrócił swój talent przeciwko nagrodzie głównej – sakiewce złota od cechu kupieckiego. Dowodząc kolejno, że złoto jest cięższe, niż się wydaje, sakiewka nosi ślady użycia, a przyjęcie zapłaty „ujmowałoby randze turnieju”, zbił wartość wygranej do zera i opuścił arenę z pustymi rękami oraz miną triumfatora. „Tu nie chodzi o pieniądze,” oświadczył. „Tu chodzi o przesłanie.”
Inscenizacja eposu ruszyła! Zakończy się za jedenaście dni
Ambitna trupa z Rajendrapury podjęła się rzeczy dotąd nieosiągalnej: wystawienia Bharatamahakavyi – najdłuższego dzieła literackiego, jakie kiedykolwiek powstało – w całości, słowo po słowie, bez skracania. Przedstawienie, rozpoczęte w zeszłym tygodniu, potrwa według harmonogramu jedenaście dni, grane na zmiany. Widzowie kupują bilety na wybrane doby niczym na wielodniowy festiwal. Najwytrwalsi zamierzają obejrzeć wszystko od początku do końca, wyposażeni w koce, prowiant i determinację. „To nie spektakl, to duchowe doświadczenie,” przyznaje reżyser. Krytycy chwalą rozmach, choć zauważają, że recenzję będą mogli napisać dopiero w przyszłym miesiącu, i to jeśli dotrwają.
Baśń, w której niedźwiedź jest czarnym charakterem. Naród w szoku
Uznana medwiedańska autorka baśni wywołała skandal literacki, publikując zbiór, w którym niedźwiedź – tradycyjnie postać dobra, pomocna i niemal święta – po raz pierwszy występuje jako antagonista. Wśród czytelników zawrzało: część uznała to za świeże i odważne, część za niedopuszczalne targnięcie się na tradycyjne wartości kraju. Rada miejska Miedwogradu otrzymała nawet pismo z prośbą o „ochronę wizerunku niedźwiedzia”, które grzecznie odłożono ad acta. Sama autorka broni się mówiąc, że „nawet niedźwiedź ma prawo raz na tysiąc baśni mieć gorszy dzień”. Nakład, rzecz jasna, wyprzedano w całości. Nic nie sprzedaje się tak, jak dobry skandal.
Nagłówek
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Yu Tian. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Yu Tian. Pokaż wszystkie posty
06 kwietnia 2024
03 kwietnia 2024
Od Yu Tian - Śledztwo (I)
W dzisiejszym feedzie Fotograma panował istny burdel, co dla Yu Tian nie stanowiło specjalnej nowości. Wszystkie zaobserwowane konta, jedno po drugim, dodawały relacje dotyczące jakiegoś orientalnego poparańca, jakby gościli w Stellaire co najmniej cesarza całego odłamka.
Twoj_Przyjaciel_Bog dodał relację spod stacji metra z której wynikało mniej-więcej tyle, że jest tam sporo ludzi. Głos mężczyzny utonął w ogólnym gwarze, szumie hamujących mechanizmów i odgłosach szeleszczącej kurtki; obiektyw telefonu szalał, tracił ostrość, drżał. Yu Tian skrzywiła się z niesmakiem, przeturlała na brzuch i przesunęła kciukiem w bok po ekranie, ominęła relację. Kolejną okazała się magic_Judytka, która w wyjątkowo podekscytowany sposób streszczała dzieje magii w jednym z odłamków, z godnym uwagi talentem do akcentów cytowała teksty źrodłowe. Obcy język chrzęścił w słuchawkach twardymi zgłoskami, kłuł uszy ostrością tonu. Mimo tego, że czarodziejka opowiadała o tamtejszej edukacji, można było odnieść wrażenie jakby miała do widza jakieś straszne pretensje. Kolejny ruch palca w bok, kolejna relacja, potem jeszcze następna, a wszystkie jednakowo mdłe i nijakie, niezdolne utrzymać jej uwagi na dłużej. Wampirzyca prychnęła i już-już miała odłożyć smartfon na niski stolik zawalony stertą dokumentów, gdy aplikacja odświeżyła stronę główną i zaprezentowała zdjęcie. Wybitnie interesujące, szalenie ciekawe i pozostawiające po sobie bardzo istotne pytanie: dlaczego nikt jej nie powiedział, że rzeczony gość, o ego przerastającym otchłań bezkresu, siedzi w jej własnej herbaciarni?
02 kwietnia 2024
Trudno określić jej wiek. Ale sądząc po cynizmie i zmęczeniu światem, będących odpowiednikiem datowania węglem dla ludzkiej osobowości, miała jakieś siedem tysięcy lat
Yu Tian
Cytat w tytule: Terry Pratchett
Wiek: po pierwszej połowie tysiąclecia przestała liczyć
Płeć: kobieta
Rasa: wampir
Pochodzenie: Altan Pingyuan, Wielkie Równiny
Zawód: właścicielka herbaciarni i palarni opium; jedna z poważnych figur przestępczego półświatka
Opis: Wielowiekowa wampirzyca ze zdecydowanie zbyt długim stażem wśród ludzi i innych istot; jej najpotężniejszą bronią są słowa i znajomość cudzej natury. Cyniczna, zmęczona życiem i światem, ale wciąż trzymająca się dnia kłami i pazurami. Grę w niewiniątko opanowała do perfekcji, podobnie jak zakłamanie rzeczywistości i zwodzenie ludzi na manowce.
Wiek: po pierwszej połowie tysiąclecia przestała liczyć
Płeć: kobieta
Rasa: wampir
Pochodzenie: Altan Pingyuan, Wielkie Równiny
Zawód: właścicielka herbaciarni i palarni opium; jedna z poważnych figur przestępczego półświatka
Opis: Wielowiekowa wampirzyca ze zdecydowanie zbyt długim stażem wśród ludzi i innych istot; jej najpotężniejszą bronią są słowa i znajomość cudzej natury. Cyniczna, zmęczona życiem i światem, ale wciąż trzymająca się dnia kłami i pazurami. Grę w niewiniątko opanowała do perfekcji, podobnie jak zakłamanie rzeczywistości i zwodzenie ludzi na manowce.
Subskrybuj:
Posty (Atom)