Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Odłamki Szafiru. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Odłamki Szafiru. Pokaż wszystkie posty

30 listopada 2023

Od Seymoura - Deszcz

Omywające Thornhaven morze nigdy nie było łaskawe dla ludzi, ale jesienią jego gniew był straszny. Stalowe bałwany ryczały niczym dzikie, morskie potwory, taranowały postrzępione klify, walczyły między sobą, przelewając się zwałami spienionej wody. Przetaczały się nad sobą, zmywały resztki wąskiej, kamienistej plaży, targały zacumowanymi statkami, gdy żaden rybak nie odważył się wypłynąć. Zdawało się, że morze rzuca wyzwanie samemu niebu, równie bojowemu i zagniewanemu, kryjącemu łagodny błękit za szańcami chmur. Ołowiane, ciężkie, przewalały się wraz z porywistym wiatrem, chłoszcząc wszystko strugami bezlitosnego, lodowatego deszczu.

28 listopada 2023

Od Seymoura - Ręce

Seymour siedział na przystanku autobusowym, opierając łokcie na kolanach, ze wzrokiem wbitym w splecione dłonie. Tatuaże na rękach zgasły, a szafirowe spojrzenie, nie do końca przytomne, błądziło po skomplikowanych szlakach i magicznych runach. W głowie panowała pustka. Myśli ucichły, pozostała tylko głucha cisza, gdy wszystko, co żyło w jego duszy, rozpadło się i umarło, zgaszone raniącymi słowami.

26 listopada 2023

Od Seymoura - Uniwersytet

Ojciec nie miał wątpliwości, że Seymour poradzi sobie doskonale na studiach, a napchany po brzegi plan nie będzie dla niego problemem. Sam Seymour miał co do tego poważne wątpliwości, bo im dłużej patrzył na swój plan zajęć, tym bardziej nie uśmiechało mu się siedzenie na uczelni do osiemnastej każdego dnia, przy czym zaczynał przecież o ósmej rano. Prawo pracy regulowało, ile czasu pracownik mógł poświęcić na pracę każdego dnia, lecz widać nikomu nie przyszło do głowy, by regulować to, ile student musiał siedzieć na uczelni. Młody czarodziej westchnął ciężko. Jego jedyną nadzieją było zwolnić się z części przedmiotów, zaliczywszy egzaminy przed terminem.

25 listopada 2023

Od Seymoura - Sztuka

Czas płynie dla dziecka w nieco inny sposób. Często nie uświadamia sobie, jak wiele go minęło i ile się mogło w tym momencie zmienić.
Seymour długo nie mógł się przyzwyczaić do tego, że ten pulchny chłopiec, który pewnego dnia przekroczył progi posiadłości, to jego młodszy brat, Nicholas. Zapamiętał go jako śpiący w kołysce bochenek, który często płakał, jak na jego gust, ale śmiał się dużo i machał rączkami, gdy lewitowało mu się zabawki albo łaskotało w brzuszek. Nico był mały, nieskomplikowany, jadł jakieś papki i trzeba było go przewijać, a poza tym to garnął się na ręce, chociaż Seymour nie dawał rady podnieść go inaczej, niż pomagając sobie telekinezą. Wszystko było jakieś takie proste.

24 listopada 2023

Od Seymoura - Emocje

Rzadko się zdarzało, żeby tata był dłużej w domu i jednocześnie nie siedział w Kuźni albo nie spędzał całego popołudnia w bibliotece, każąc Siri przynosić sobie coraz to nowe książki. Seymour lubił sobie czasem coś poczytać, najbardziej takie historyjki, że coś się w nich działo, ale atlas minerałów też mu się podobał. Gdyby nie trzeba było zapamiętywać grup przestrzennych, w jakich krystalizowały poszczególne minerały, nie trzeba było uczyć się ich właściwości, powinowactwa magicznego i innych takich rzeczy, Seymour zdecydowanie bardziej lubiłby te wszystkie błyszczące, barwne skały, i nawet ich skomplikowane albo zabawne nazwy by mu nie przeszkadzały.

12 listopada 2023

Od Seymoura - Pokój

Ojciec mówił mu, by nie chodził w te części posiadłości. Były przecież zamknięte, zapieczętowane, miały pozostać uśpione, czekając lepszych czasów. Czasów, gdy Nico w końcu wróci (Seymour nadal myślał, że po prostu pojechał z mamą na wycieczkę) i gdy obaj będą już dorośli, silni i mądrzy. Na tyle silni i mądrzy, że udźwigną utrzymanie kolejnych golemów, zajmujących się posiadłością i ogrodem, wesprą ojca w Kuźni i będą w stanie sami powoływać do życia kolejne magiczne konstrukty. Seymour niemal każdego dnia słyszał opowieści ojca o tym, jakie to niesamowite i cudowne uczucie, tchnąć życie w martwy metal, i jak wiele dostał od losu, skoro jego przeznaczeniem było właśnie to. Ale wciąż musiał czekać, bo stwarzanie czegokolwiek było trudne i nawet bogowie musieli odpoczywać, gdy powołali coś do życia.