Sytuacja poleciała od zera do setki szybciej, niż którakolwiek z mioteł ojca.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą O pająkach,co się miotły nie boją. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą O pająkach,co się miotły nie boją. Pokaż wszystkie posty
02 sierpnia 2024
17 lipca 2024
Od Charlie do Seymoura
Chociaż wciąż hobbystycznie ogrywała Dantego (zazwyczaj za zapłatę biorąc jego oburzenie i z czasem coraz bardziej przymykając oko na długi), to jednak zespół, który uratował jej tyłek podczas tej nieszczęsnej awarii prądu, zdecydowanie mógł liczyć na darmowe drinki jeszcze przez długi czas. Sama rzadko udzielała się charytatywnie, wyznając zasadę, że nie ma nic za darmo, ale jednak wiedziała, czym jest wdzięczność (zarówno za dobro, jak i za zło jej wyrządzone), tak więc rabaty i prezenty w postaci gratisowych pikantnych skrzydełek czy piwa były tuż obok wynegocjowanego wynagrodzenia na umowie, którą podpisali przed koncertem. Wtedy jeszcze nie spodziewała się, że chętnie poświęci muzykom nieco więcej czasu, bo okażą się ludźmi, na których zdecydowanie warto ten rodzaj waluty poświęcić.
16 kwietnia 2024
Od Seymoura do Charlie
Dante pultał się tam po swojemu, rzucając coraz bardziej wymyślnymi argumentami na to, dlaczego nie powinien płacić podwójnie, choć Charlie przerobiła jego dumną armadę na zbiór desek i strzępków żagli, barmanka zaś śmiała się i kręciła głową, ale pozostała przy swoim. Ignis oczywiście musiał podszczypać Karpia, na co ten się oburzył, że Zapałka przecież zebrał takie same wciry, nie mówiąc już o Raamie, na co asura się zaperzył i wygroził pięścią, kończąc tym samym resztę sporu. Seymour zaś zabierając z sobą swoje darmowe piwo i z pełnym samozadowolenia uśmiechem ruszył w stronę wolnego stolika.
04 kwietnia 2024
Od Charlie do Seymoura
Ogrywanie Dantego w różnego rodzaju gry stało się swoistym rytuałem i czymś tak oczywistym, jak fazy księżyca. Najpierw pojawiał się, całkowicie pewny siebie, że tym razem da sobie radę i z nawiązką odpłaci się za każdą krzywdę, która spotkała jego portfel, a Charlie nie wyprowadzała go z błędu do chwili, aż porażka syrena była właściwie przesądzona. Później następowała obraza majestatu, paskudne oskarżenia (Charlie nigdy nie powiedziała, że niesłuszne. Ale też nie przytakiwała) i na jakiś czas krawiec znikał, by później pojawić się znów, wytężając swoją szarą (a może różową?) komórkę w celu rozgryzienia arachnesy. To był znak, że za jakiś czas przyjdzie, by przegrać kolejną grę i rozpocząć cały cykl od nowa. Nigdy dotąd jednak nie przyprowadził kolegów, by mogli podziwiać jego sromotne porażki, a nawet w nich uczestniczyć. Było to naprawdę ciekawe urozmaicenie wieczoru i Charlie musiała przyznać, że nigdy nie bawiła się tak dobrze. Nie, że przy rozgrywkach. Bardziej bawiła ją irytacja i frustracja przeciwników niż zbyt łatwa wygrana, która tak naprawdę nie wymagała żadnego wysiłku.
04 lutego 2024
Od Seymoura do Charlie
Seymour nie był do końca przekonany, jeśli chodzi o nowe pomysły Dantego i próby ogrania barmanki, byle wydębić darmowe drinki, ale postanowił popłynąć z prądem i zobaczyć, co się będzie działo. Szczerze wątpił, by kobieta weszła w cały ten układ, nie będąc pewna, że może odnieść zwycięstwo, a jej rozmowa z Dantem wskazywała, że z poprzednich potyczek syren nie wyszedł obronną ręką. Teraz zaś widać, że postanowił wrócić z posiłkami w postaci Zapałki, który co prawda nadal nie umiał się bić ani trafiać rzutkami w tarczę, ale jeśli chodziło o gry wymagające jakiegoś strategicznego planowania, wypadał trochę ponad średnią. Seymour był tego wieczora jeszcze zbyt trzeźwy, by dawać chłopakom jakiekolwiek szanse, postanowił więc zająć się spokojnym obserwowaniem całej potyczki, nie zaś kibicowaniem komukolwiek.
31 stycznia 2024
Od Charlie do Seymoura
W The Web zawsze dużo się działo – Charlie już starała się o to, by żadne inne miejsce nie odebrało lokalowi tytułu jednego z najlepszych w stolicy. I choć, mimo różnorodności imprez, mogło się wydawać, że komuś, kto każdego dnia przebywa w tym rytmicznym chaosie pełnym muzyki i alkoholu może to w końcu zbrzydnąć, to jednak wcale tak nie było. Dla arachnesy ten lokal był spełnieniem marzeń. Marzenia spełniały się tak rzadko, że gdy już faktycznie się coś takiego zdarzało, należało to bezwzględnie pielęgnować.
21 stycznia 2024
Od Seymoura do Charlie
Stellaire, będąc stolicą rozległego i nowoczesnego państwa, pełnego istot o najprzeróżniejszych potrzebach i upodobaniach, stanowiło miasto, w którym można było znaleźć wszystko. Od otwartych o abstrakcyjnie wczesnych godzinach piekarni, gdzie można było zjeść śniadanie, czy studiów egzotycznego tai-chi, pozwalających zacząć dzień od ćwiczeń i medytacji, przez otwarte cały dzień kręgielnie albo kina, aż po liczne bary, zamykające swe drzwi dopiero nad ranem. Każdy mógł tu znaleźć coś dla siebie, bez względu na porę dnia, preferencje czy zasobność portfela, mimo to Ignisowi i Dantemu prawie udało się dokonać niemożliwego.
Subskrybuj:
Posty (Atom)