06 marca 2026

he is half of my soul, as the poets say

Kyanthos Hypnides
Φαντασός
Wiek:
Data urodzenia: 12 grudnia
Płeć: mężczyzna
Rasa: bóstwo snów surrealistycznych i marzeń sennych, mieszające w wizjach i przepowiedniach, ożywiające przedmioty martwe
Pochodzenie: Wielkie Imperium Anthiseii
Zawód: agent Federalnego Biura Inwestygacyjnego z wydziału analizy kryminalnej
Opis: Czarnoskrzydła istota przemyka po ciemnym nieboskłonie, niosąc za sobą sny. Choć wydaje się tak nierealny, jak marzenia senne, którymi kieruje, to osiadł w tym świecie najprawdziwiej, jak tylko może. Z krwawiącym sercem, niczym u śmiertelnika, które oddał dawno temu, czekając aż znowu zostanie rozdarte przez siły potężniejsze, niż on sam.
Cytat: The Song of Achilles by Madeline Miller

Aparycja
Osobowość
Umiejętności
Historia
Relacje
Ciekawostki
Wątki
Indywidualne
Eventy
Powiadają, że ten uśmiech jest w stanie rozświetlić nawet najbardziej ponury dzień. Jakby samo słońce prześwitywało przez ciemne chmury, a przecież Kyanthos nigdy ze słońcem nawet nie był powiązany. Mimo to, ludzie ciągną do niego jak ćmy do światła. Do tego przyjemnego, uśmiechniętego człowieka, który przy każdej sposobności pomoże starszej sąsiadce, czy pójdzie napić się ze swoją najlepszą przyjaciółką przy akompaniamencie intensywnych rozmów i śmiechów.
Niektórzy jednak twierdzą, że jego oczy są smutne. Skrywające głęboko cierpienie, którego świat nie jest w stanie dosięgnąć. Niczym strzeżony skarb, schowany, ukryty przed innymi, najcenniejszy podarunek, ogrodzony cierniami. Maska, której wszyscy wolą nie zdejmować, ponieważ Kyanthos to, co chowa pod idealnym wizerunkiem, traktuje jako rdzeń całej swojej ludzkiej natury, którą przyswoił.
Doskonale wie, dlaczego wybrał akurat tę formę. Nieco zakrzywiony nos, bledsza cera, niż rdzenni mieszkańcy anthiseiańskiej krainy, te niebieskie oczy, przypominające pola niezapominajek, które rosły za wzgórzem. Dlaczego nie zmienił jej przez mijające wieki i przywiązał się do tego ciała, którego używał, aby nikt go nie rozpoznał. Dziś, choć mniej z intencją ukrywania się, ma nadzieję, że w końcu te znajome oczy, których poszukuje od tak dawna, popatrzą na niego i ujrzy w nich rozpoznanie. I choć na dużo liczy, jest tego w pełni świadomy, to od zawsze przepełniała go nadzieja.
Nauczył się pewniej stąpać po tej ziemi. Schować czarne skrzydła, które prostuje w świetle księżyca. Iść tak, jakby jeszcze miał siły. Ciężko go nie zauważyć w tłumie, wyróżniając się jasnymi włosami i wzrostem. Dobrze utrzymaną sylwetką, żeby nadążyć w porannych spacerach i w pracy. I czekać. Czekać, aż niezmiennie, od wieków, ujrzy w tłumie znajomą twarz, która pozna go na nowo. Niezmieniego.
Postać stworzona przez: Różowy batman
Ostatnia aktualizacja: 06.03.2026
Obraz w nagłówku by Sergei Tutunov, Forget-me-not (1958)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz