Był przerażony.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wyłowiony z jeziora wiśniowy księżyc. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wyłowiony z jeziora wiśniowy księżyc. Pokaż wszystkie posty
09 września 2025
Od Cheoryeona – Droga na koniec tęczy wiedzie przez chmury i deszcz (IX)
Wdrapał się na jeden z foteli samochodu, westchnął ciężko.
— Uch, zaraz umrę — mruknął.
Ostatnie dwa tygodnie miał naprawdę intensywne. Wpierw przez trzy dni kręcił teledysk, potem robił rehearsals do różnych programów, a w przerwach, oczywiście, dalej ćwiczył układy. Nawet jak na jego białookie geny to był wysiłek, który w końcu go zmęczył (w większym stopniu mentalnie).
— Tak zawsze jest przed wypuszczeniem nowego albumu — usłyszał.
Od Cheoryeona – Droga na koniec tęczy wiedzie przez chmury i deszcz (VIII)
Wreszcie nadszedł ten czas.
Od Cheoryeona – Droga na koniec tęczy wiedzie przez chmury i deszcz (VII)
Obrotowe drzwi żwawo przepuściły pewną trójkę, wypuszczając ich z wielkiego budynku na zewnątrz. Stanęli gdzieś z boku na chodniku, żeby nie przeszkadzać innym przechodniom, objęli spojrzeniem roztaczający się przed nimi widok. Ogromny parking wyprowadzał na główną ulicę, którą pojazdy kierowały się do gęstego skupiska budynków i pojedynczych wieżowców. Wszystko to zwieńczone było malowniczym tłem w postaci górskich wzniesień.
Cheoryeon wykonał głęboki wdech, próbując pochwycić do płuc możliwie jak najwięcej powietrza. Wtem odwrócił się do Suyeon, między dwójką doszło do niemal telepatycznego porozumienia i tuż po chwili oboje położyli sobie nawzajem dłonie na barkach.
— Udało się, udało! — wołali, skacząc w kółko. — Jesteśmy w Yeongsanguk!
08 września 2025
Od Cheoryeona – Droga na koniec tęczy wiedzie przez chmury i deszcz (VI)
Kartka „LIKWIDACJA” przylepiona była do szyby już dwa miesiące. Przez ten czas niejedna osoba zwróciła na nią uwagę, przyjaciele i bliżsi znajomi pytali o powód zamknięcia biznesu. Wybrańcy dostawali bezpośrednią odpowiedź, że Cheoryeon przygotowywał się do debiutu, przez co nie miał czasu na Pokój Jasnowidza, reszta z kolei tylko poszlakę sugerującą nowy plan na przyszłość. O dziwo zagadała ich o to jedna z sąsiadek. Było jej nieco przykro, aczkolwiek zrozumiała, że bliźniaki szykowały coś innego.
Aż w końcu po tych dwóch miesiącach kartka „LIKWIDACJA” została zdjęta, jej miejsce zaś zajęła inna.
Od Cheoryeona – Droga na koniec tęczy wiedzie przez chmury i deszcz (V)
Wszedł do mieszkania, czym prędzej odnalazł siedzącą w pokoju siostrę. Dziewczyna akurat oglądała serial na swoim laptopie.
— Suyeona, patrz na mnie!
Zawołana zatrzymała odcinek, podniosła wzrok znad ekranu. Przyjrzała się stojącemu nad jej łóżkiem bratu.
Wtem otworzyła szerzej oczy.
Od Cheoryeona – Droga na koniec tęczy wiedzie przez chmury i deszcz (IV)
Oderwał kawałek taśmy klejącej, następnie przykleił nim do szyby drzwi wejściowych ostatni róg kartki. Odsunął się na dwa kroki, zerknął na całość. Promienie słoneczne wpadały do środka przedsionka lokalu, podświetlając wycelowany w ulicę, ręcznie wykonany mazakiem napis: „LIKWIDACJA”.
Pokój Jasnowidza oficjalnie został zamknięty.
Od Cheoryeona – Droga na koniec tęczy wiedzie przez chmury i deszcz (III)
Średniego wieku kobieta mierzyła wzrokiem widniejącą na jej biurku kopertę. Przyglądała się starannie pociągniętemu napisowi, aż wreszcie podniosła głowę, żeby spojrzeć na stojącego nad nią Cheoryeona.
— Odchodzisz? — spytała ze zmartwieniem w głosie.
Chłopak splótł spuszczone przed sobą dłonie, przygryzł delikatnie dolną wargę, nim pokiwał głową.
Od Cheoryeona – Droga na koniec tęczy wiedzie przez chmury i deszcz (II)
Stał przed wejściem do dość dużego, wielopiętrowego budynku, mierząc go wzrokiem z góry na dół, z dołu do góry. Krótko po tym przeniósł spojrzenie na widniejący nad oszklonymi drzwiami napis, chwilę mu się przyglądał. Trafił dobrze.
Star Lake Entertainment.
Właśnie tutaj przybył.
07 września 2025
Od Cheoryeona – Droga na koniec tęczy wiedzie przez chmury i deszcz (I)
Zawieszony pod sufitem ekran wyświetlił liczbę, ktoś wstał z krzesła i ruszył do odpowiedniego okienka. Cheoryeon sprawdził numerek na swojej karteczce, westchnął ciężko.
Nienawidził chodzić do urzędu. Choćby to była najprostsza sprawa, zawsze trzeba było na nią tyle czasu i nerwów poświęcić. Jeszcze samo to, że zbyt często przy okienkach siedziały osoby, które totalnie nie nadawały się do tej pracy. Robiły sobie przerwy, kiedy chciały, udawały, że miały o wiele ważniejsze rzeczy do zrobienia. Co na przykład? Co mogło być ważniejsze od ich podstawowych obowiązków? Parzenie kawy? Pasjans?
Uch, jak bardzo nie chciał tu być.
Ale musiał.
20 sierpnia 2025
Od Cheoryeona – ...Po prostu żyj tak, jak chcesz, pochwyć swe marzenia
Dzisiaj nie było klientów.
Cheoryeon wiedział, że Pokój Jasnowidza nie zawsze będzie się cieszył braniem. W zasadzie od początku to nie był biznes o świetlistej drodze. Już sama wróżka, która swego czasu przygarnęła bliźniaki do pomocy, nie miała mnóstwa klientów. Przeplatały się głównie te same osoby, znajomi chętni na nie tylko wróżby od koleżanki, ale też wszelakie ploteczki. Po odejściu wróżki jeszcze przychodzili ze względu na dzieciaki, lecz z biegiem lat wizyty stopniowo ustawały. Część również przeszła na drugą stronę, część nie przychodziła ze względu na zdrowie, a reszta po prostu zrezygnowała.
To była naturalna kolej rzeczy.
03 sierpnia 2025
Od Cheoryeona – Tak samo jest z tobą, więc rzuć już te kaprysy...
Niegłośne pukanie rozległo się po pomieszczeniu. Siedzący za biurkiem mężczyzna zaprosił do środka, nie odrywając wzroku od monitora.
— Wybrano już agenta, który zrekrutuje muzyka — oznajmiła kobieta po wejściu. — Według wpisów użytkowników Chirpera i Fotograma muzyk powinien zjawić się jutro na Placu Wolności koło Parku Zachodniego.
Przesunęła coś palcem na swoim tablecie, następnie spojrzała z wyczekiwaniem na mężczyznę.
— Panie Dyrektorze? — ostrożnie spytała, gdy nie otrzymała odpowiedzi.
Subskrybuj:
Posty (Atom)