14 lutego 2024
Od Bashara - Walentynki
Od Malphasa - Walentynki
Od Song Ana - Walentynki

Od Octavii - Wylentylki
Od Ilary - Walentynki
Od Sorena - Walentynki
12 lutego 2024
Darling, dance with me This waltz of death 'til morning Allow me just one little bite
Data urodzenia: Brak
Płeć: Męska
Rasa: To skomplikowane. W teorii uznać go można za demona i mieć święty spokój.
Pochodzenie: Fizycznie nie ma miejsca z którego pochodzi.
Zawód: Menedżer w klubie nocnym. Za kulisami jest czymś w rodzaju komornika, tyle że zabiera dusze, części ciała czy inne materialne bądź nie rzeczy i nie-rzeczy.
Opis: Kra, kra kra. Rozwiązła ptaszyna, która nie potrafi oprzeć się słodkościom i nie cierpi pojęcia czasu i jego funkcjonowania.
07 lutego 2024
Od Virgila do Seymoura
04 lutego 2024
Od Ignisa do Maeve
Od Seymoura do Charlie
Od Merlina do Oriona
03 lutego 2024
Od Sorena do Charlie
Od Hoshime
Znalezienie pracy, kiedy nie znasz tubylczego języka, jest niezwykle trudnym wyzwaniem. Ciężko, by ktokolwiek chciał cię przyjąć na jakieś bardziej wartościowe stanowisko niż sprzątaczka w jakimś tanim miejscu, a i tak wypłata nie była zadowalająca. Hoshime był co prawda świadomy, że w jego sytuacji nie ma co wybrzydzać, ale bał się zostać uwięziony w pracy, której będzie nienawidził, a której nie będzie mógł opuścić przez podstawową potrzebę w świecie prowadzonym przez kapitalizm, jaką są pieniądze.
Dlatego kiedy Sora podał mu datę i godzinę przeznaczonej dla niego rozmowy o pracę, po otrzęśnięciu się z szoku od razu zaczął się do niej szykować. Właściciele sklepu z antykami, gdzie pracował Sora, poszukiwali kogoś do pracowania w ich bibliotece ze starymi księgami, czyli pilnowania, by nikt nie wyniósł książek na zewnątrz, nie niszczył ich i inne takie podstawowe, znane wszystkim bibliotekarzom sprawy. Podobno dodatkowo miała być zasada, że do biblioteki nie mogą wchodzić dzieci poniżej dwunastego roku życia, ale to Sora wywnioskował po regulaminie sklepu i jedynie strzelał, że właściciele taki sam umieszczą w bibliotece. Ogromnym plusem był fakt, że właściciele pochodzili z Senkawy, więc mówili w jego języku, a co więcej podobno blondynowi zaproponowali dodatkowe kursy na naukę novendyjskiego, więc może Hoszce też coś podrzucą. Na pewno przydadzą się mu bardziej od Sory, bo "człowiek" zadziwiająco szybko podłapał tutejszy język urzędowy, a co więcej mógł względnie porozumieć się jeszcze w trzech innych. Hoshime nie wiedział, jak jego przyjaciel to robił, ale zamiast mu zazdrościć czuł jedynie wdzięczność, że chociaż ktoś z ich duo jakoś się tu odnajduje.
