W pewnej kawiarni panował swego rodzaju spokój. Był środek tygodnia, w dodatku trwała pora, podczas której większość osób pracowała, więc lokal mógł odetchnąć nieco od klientów. A przynajmniej nie było natłoku, ponieważ to miejsce cieszyło się niemałą popularnością. W sumie dlatego Raoun je wybrał.
30 listopada 2024
Od Song Ana - Różowy [AU]

Song An nigdy nie odrzuciłby zaproszenia. Szczególnie takiego, które zaoferował mu Dante. Syren miał same dobre pomysły, stąd boski sługa nie potrafił usiedzieć na miejscu do dnia, kiedy wreszcie udało mu się odwiedzić krawca.
— Będziemy oglądać serial — powiedział Dante, uśmiechając się na tyle szeroko, że Song An niemal został oślepiony blaskiem jego kłów.
— Jaki to serial? — dopytywał boski sługa, rozsiadając się na miękkiej kanapie. Syren podał mu miskę z popcornem.
— Taka bajka — zaczął tłumaczyć. Jednocześnie sięgnął po garść przekąski, którą przegryzł w trakcie krótkiego streszczenia. — Dwie sąsiadki żyją obok siebie i robią głupie rzeczy. Zobaczysz, spodoba ci się.
Dante włączył telewizor. Ekran przez chwilę migotał ze względu na bliską obecność Song Ana, ale ostatecznie uspokoił się, wyświetlając kolorowe postacie na tle domu-bliźniaka.
Od Seymoura – Butelka (II)
Seymour przekręcił się na drugi bok, zwinął w kłębek wokół poduszki, ciągnąc za sobą kołdrę. Westchnął, zaklął, otworzył oczy. Wokół panowała ciemność, nieznacznie tylko rozświetlana blaskiem zagrzebanych w pościeli, tatuowanych ramion. W końcu czarodziej przekręcił się na plecy, sięgnął po drugą poduszkę, położył ją sobie na piersi. Nie pomogło. Stopa wychynęła spod kłębu kołdry, potem druga, próbowały go jakoś rozplątać, odwrócić okrycie. To też nic nie dało.
Etykiety
ChaosHead,
Event,
Indywidualne,
Opovember 2024,
Seymour Silverthorn
Od Virgila – Butelka (I)
Trasa koncertowa Seymoura trwała rok. Rok rozbijania się po największych stadionach Novendii, Solmarii i Medwi, nadal ledwo mieszczących w sobie tłumy, które pragnęły na żywo doświadczyć fenomenalnej muzyki Vox Metalliki. Rok podpisywania setek tysięcy autografów, podgrzewania atmosfery niewypuszczonymi kawałkami, publikowania zdjęć nowego merchu. Rok zachwycania fanów gitarowymi riffami, dawania im scenowych przekomarzań zespołu do nagrywania, trendowania we wszystkich mediach społecznościowych. Rok podróżowania również przez portale, by dotrzeć do niespodziewanie licznej grupy słuchaczy w odległej Senkawie czy Bharacie. Rok najlepszych momentów z życia muzyka.
Rok bez Seymoura, gdy Vi już innej codzienności nie znał.
Od Song Ana - Butelka

Pierwszy dzień odkąd Song An zastąpił mistrza i stał się tymczasowym wykonawcą zadań bóstwa burzy. Poranek zaczął od typowych dla siebie obowiązków: przebrał się, napił herbaty, nasypał jedzenia szopowi, który już od pierwszych promieni słońca kręcił się pod nogami boskiego sługi, łasząc się o jedzenie. Przy okazji Śmieciarz otrzymał dużą dawkę porannych pieszczot.
Od Cinnie - złoty
Dzień w pracy zapowiadał się na tyle nudno, na ile może być nudno, kiedy jest koniec miesiąca i nie ma żadnych nowych zleceń. Jako iż naprawdę się nudziłam, stwierdziłam, że wyręczę panie dbające o nasze biuro i sama osobiście nakarmię rybki. Chwyciłam za pierwszą lepszą karmę leżącą w szufladzie przy akwarium i nie patrząc na opakowanie otworzyłam je.
Etykiety
Ancynamonka,
Cinnie Aethel,
Event,
Indywidualne,
Opovember 2024
29 listopada 2024
Od Dantego – Ćwiczenie
Dzień treningu samodzielnego, a nie z Petrusem, oznaczał, że Dante mógł zachować wszystkie witalne organy wewnątrz, nie stworzyć nowego morza przez lejący się z niego pot i w dodatku wyjść z klubu na prostych, niedrżących nogach. Luksus taki, że nic tylko czekać, aż mu się w dupie poprzewraca, przynajmniej tak widział to jego trener i syren z niepokojem spoglądał na drugi koniec sali, gdzie instruował kogoś Petrus, obawiając się padnięcia zaraz komendy do robienia stu powtórzeń kombinacji na worku i niech syren spróbuje się nie posłuchać. Więc Dante, naturalnie chyba chłonący taktyczne myślenie Bashara przez przebywanie z nim, mądrze czmychnął na korytarz z recepcją, by wykorzystać zasłużoną przerwę.
Etykiety
Dante Aemilia Selachinius,
Event,
Opovember 2024,
Pokédex,
Short,
vicrik
Od Terrella – Minus
Novendia miała swoje plusy i minusy. Cóż, nie mogła być idealnym światem, utopii nie dało się osiągnąć niezależnie od włożonych starań, ale istniały pewne cechy, które czyniły ten kraj całkiem znośnym do przeżycia. Terrell uważał, że skoro potrafił wymienić przynajmniej trzy zalety, to wynik był teoretycznie pozytywny.
Od Song Ana — Kolor
Yunru Lei podjął decyzję i był gotów wyruszyć już w tej chwili. Song An opowiadał mu więc o miejscach, które udało mu się odwiedzić. Świat bardzo się zmienił i raczej nie przypominał tego, czym był jeszcze w pamięci jego mistrza. Choć mniej więcej orientował się w co ważniejszych nowinkach, pozostawało wiele spraw i kwestii, o których mógł nie zdawać sobie sprawy. Boski sługa postanowił mu więc trochę pomóc.
Od Seymoura – Buty
Zasiedział się trochę z Virgilem tamtego dnia, kiedy tylko on pojawił się w pracowni rzeźbiarza, obejrzeć sobie jego dzieła. Seymour tego w sumie nie planował, ale jakoś tak samo wyszło, wydarzenia się potoczyły, słowa popłynęły i nie wiedzieć kiedy, czas, który spędził z mężczyzną, jakoś tak cudownie wydłużył się, ale tylko na zegarku. W rzeczywistości muzyk miał wrażenie, że minęła może z godzina, przecież nie więcej.
Etykiety
ChaosHead,
Event,
Indywidualne,
Opovember 2024,
Seymour Silverthorn
Od Cinnie - minus
Każdy dzień w biurze to nowy maraton unikania katastrof, ale tego dnia poziom trudności przeszedł na „koszmar”. Wszystko zaczęło się od porannego zebrania, na którym szefowa ogłosiła wprowadzenie nowego systemu minusowych punktów. Wyglądała przy tym tak dumna, jakby właśnie wynalazła lekarstwo na lenistwo.
28 listopada 2024
Od Dantego – Piasek
— Dante, dziecko, daj mi to, bo się przewrócisz zaraz…
— Wcale nie!
Etykiety
Dante Aemilia Selachinius,
Event,
Indywidualne,
Opovember 2024,
vicrik
Od Cheoryeona – Ulewa
Autobus jechał jednostajnie, nie przekraczając dozwolonej prędkości. Wysokie budynki dużego miasta już dawno temu zniknęły zza szyb, a zastąpiły je pola i niskie domy wiosek, okazjonalnie mniejszych miast. Gdzieś w oddali dało się dostrzec ciemny zarys lasu, niewiele wyróżniający się na tle nocnego nieba. Niebo było pochmurne, nie dało się dostrzec żadnych gwiazd.
Etykiety
Cheoryeon Moon,
Event,
Indywidualne,
Keiem,
Opovember 2024,
Track 9
Od Song Ana — Ulewa
Boski sługa powoli zaczynał rozumieć, co miał na myśli jego mistrz. Czas ludzi zbyt szybko się kończył. Przemijali w mgnieniu oka, ale nie oznaczało to, że nie są warci uwagi. Song An przekonał się o tym na własnej skórze. Nie żałował spotkania z żadną osobą. Wszyscy byli dla niego ważni.
— Wiesz, mistrzu — zaczął trochę niepewnie. — W czasie swojej podróży na swojej drodze spotkałem wiele wspaniałych osób. Cześć z nich była bardziej lub mniej śmiertelna, ale mimo tego bardzo cieszę się, że udało mi się ich wszystkich poznać!
Od Nikolaia — Piasek [AU]
Szary kocur wygrzewał się na kamieniach. Korzystał z ostatnich ciepłych dni pory opadających liści, nim nadejdzie czas nagich drzew. Mruczał cicho, zadowolony z odpoczynku. Niedawno wrócił z porannego patrolu, na który musiał wstać bladym świtem, więc odbierał właśnie zasłużoną przerwę.
Kruczy Szept niedawno został mianowany na wojownika. Świeżo upieczony pełnoprawny członek klanu zaczął wykorzystywać wszystkie płynące z tego awansu przywileje. Nie musiał sprzątać legowiska starszyzny, pytać się o pozwolenie, aby opuścić obóz czy znosić nieustające uwagi swojego byłego mentora. Teraz zachłysnął się nowo zdobytą wolnością.
Miał ochotę spędzić najbliższe kilka chwil na drzemce, więc przymknął oczy i nasunął puszysty ogon na pyszczek, aby uchronić się przed jasnymi promieniami słońca. Właściwie już zasypiał, gdy usłyszał nagłe nawoływanie swojego imienia. Zastrzygł uszami.
— Kruczy Szepcie, Kruczy Szepcie!
Etykiety
Event,
Indywidualne,
Mik,
Nikolai Alieva,
Opovember 2024,
Warrior Cats AU
Subskrybuj:
Posty (Atom)