Zahra kochała streamowanie, naprawdę. Jakby miała zrobić drabinkę wszystkich prac, które kiedykolwiek robiła, streamowanie było zdecydowanie najlepsze. Nie musiała kłócić się z głupimi klientami, niczego targać ani pakować, no i przede wszystkim była swoim własnym bossem (jak w grze, ha) i wcale nie musiała się nikogo słuchać. Spędzanie czasu na gejmerskim hobby (czy innych głupotach, które wyprawiała przed kamerą) było dodatkowym plusikiem.
Dlatego, kiedy jakiś rodzynek z czatu raz na jakiś czas postanawiał, że będzie zgryźliwie narzekał… no, było to dla Zahry trochę wkurwiające. Nie ma nic gorszego niż niszczyciel dobrej zabawy.
Grała sobie spokojnie w internetową strzelankę (najlepszy sposób na wyładowanie emocji – można sobie postrzelać, ale, przede wszystkim, wyzywać debili), kiedy jakiś głupek zaczął jej w komentarzach spamować głupoty.
pierdziel8008: ale masz gownianty setup lolpierdziel8008: czy ona mieszka w jakeisj piwnicy xdddddpierdziel8008: twoj pokoj jest lowk brzyskdki
Stąd jej okrzyk. I uderzenie w biurko. Dość mocne, bo klawiatura podskoczyła, a kubek z miksturą piwa–herbaty–krwi chlusnął na podkładkę myszki.
– Czat, zbanuj tego typa.
Jeden z moderatorów (Zahra już mało ogarniała, kim oni są, szczerze mówiąc. Na jej fanowskim dyskoncie czasem pisała z ludźmi, którzy całkiem ogarniali mechanikę vvitcha więc w sumie pomyślała, czemu nie? Skoro lubią ją, lubią komputery, to może by się na coś przydali?) faktycznie zablokował typka, i to dość szybko. I po problemie.
Tylko że komentarz tego głupiego, głupiego głupka (tak go nazywała w głowie) wcale nie chciał przestać jej prześladować.
– Wcale nie mam gównianego setupu – burknęła pod nosem, grzebiąc w lodówce. Gideon podskoczył w miejscu, tam, gdzie stał i odgrzewał sobie coś w mikrofali. Pewnie jej nie zauważył. W końcu było chyba wcześnie rano, a Zahra z reguły w takich wczesnych godzinach odsypiała streamy.
– Nie śpisz – skomentował elf twierdząco, obserwując współlokatorkę zza kubka kawy. Kubek miał śmieszną, wystającą głowę jednorożca i uszka w kształcie skrzydeł. Zahra sprezentowała go Gideonowi na urodziny, i od tego czasu używał go, kiedy tylko mógł.
– Gidek – elf się skrzywił, wydał z siebie dziwny dźwięk. Nienawidził tego przezwiska i Zahra dobrze o tym wiedziała – Czy ja mam brzydki pokój?
– Mieszkasz w piwnicy.
– No i co z tego? Piwnica nie musi być brzydka.
Gideon wzruszył ramionami.
– Piwnica to piwnica. Ciemno…
Mikrofala piknęła, oznajmiając koniec piruetów talerza. Gideon przerwał zdanie (które i tak wydawało się nie dążyć w sumie nigdzie) i wyciągnął śniadanie.
Ciemno, hm. Może ten komentator myślał, że ma brzydki i gówniany setup, bo po prostu jest ciemno w jej pokoju? Może kamerka nie łapie wystarczająco dużo światła? Światło. Więcej światła. To da się zrobić.
Octavia odpowiedziała po drugim sygnale. I oczywiście, że była chętna pomóc Zahrze. To w końcu Octavia, a Octavia podejmuje tylko dobre i mądre decyzje.
Tok myślenia dziewczyn był prosty. Jest ciemno – to trzeba dodać więcej świateł. Problem pojawił się w trzecim sklepie z meblami, w którym nie było żadnych ciekawych lamp. Wszystkie były nudne i brzydkie. A Zahra nie mogła obrzydzić sobie jeszcze bardziej pokoju. Już pal licho komentarze randomów, ona przecież tam mieszkała. Chujowo mieszkać w chujowo-wyglądającym miejscu.
Zatrzymały się pod kebabem, gdzie Zahra opędzlowała dwa lawasze (i ściągnęła z kija pozostałe pieczone mięso, gdy Octavia odwracała uwagę kasjera). Było już późno, więc ulica oblana była półmrokiem, przebitym jedynie przez stłumione światło lamp ulicznych i kolorowy błysk neonowego logo kebabowni.
– Ej, a co gdyby– Octavia pokazała dłonią na czerwono-żółty napis.
No tak. Zahra dobrze wiedziała, że Octavia ma tylko dobre i mądre pomysły.
W pokoju przysiadły do kompa i zamówiły kilka różnych neonowych wzorów. Znaczy się, kilkanaście. Bo żadna z nich nie mogła podjąć decyzji, które pasowałyby najbardziej. Tyle różnych kolorów i śmiesznych kształtów… jak miały wybrać?
Neony przyszły następnego dnia (opłacało się zapłacić za ekspresowy dowóz. W podziękowaniu za prędkość Zahra dała kurierowi kawałek mrożonej pizzy. Bo bała się, że jakby dała ciepłą, to pewnie by zgniła a z tego, co pamiętała, ludzie nie lubią jeść pleśni. Szkoda). Octavia nocowała u Zahry, więc nie musiała nawet przyjeżdżać, po prostu zabrały się razem do wypakowywania rur. Potem przyszła najgorsza część procesu – decydowanie, co gdzie powiesić. Na szczęście zamówiły tyle neonów, że w sumie nie miało większego znaczenia, na której ścianie zawiśnie co, bo ostatecznie i tak wszystko było obklejone światełkami.
A jak je wszystkie zapaliły, to już w ogóle i tak nie było widać, co jest gdzie, bo wszystkie kolory się zmieszały, a w pokoju było tak jasno, że dziewczyny musiały założyć okulary słoneczne. Dobrze, że Zahra miała ich sporą kolekcję (wcale ich nie ukradła).
Kolejnego streama rozpoczęła właśnie w okularach słonecznych, wystawiając środkowe palce do kamerki.
– I co złamasie! Brzydki pokój? Ha!
Pokazanie widowni każdej lampki po kolei zajęło jej chyba z godzinę. Najbardziej podobały się im (i w sumie samej Zahrze) te w kształcie kota i szczura, które Octavia i Zahra specjalnie zawiesiły obok siebie.
– Chcielibyście mieć taki zajebisty gust jak my, co? Ha, gówno!
Udało jej się pograć może z dziesięć minut, zanim przerwał jej czyjś przeraźliwy krzyk. Obróciła się na swoim super-gejmerskim krześle (znaczy się, spróbowała się obrócić. Zamiast tego zrobiła piruet 360 stopni ze dwa razy, zanim faktycznie się zatrzymała tyłem do biurka) i stanęła twarzą w twarz z przerażonym Gideonem. W sumie to miał o co być przerażony.
Bo na jednej ze ścian, tam, gdzie było trochę ciasno neonom, więc Octavia i Zahra zawiesiły je dość blisko siebie, było… trochę ognia.
– Ups!
Dobrze, że Gideon dawno zmusił Zahrę do kupienia kilku gaśnic na zapas.
Trochę neonów ucierpiało, ale na szczęście te ze szczurem i kotkiem przetrwały. No i w sumie dobrze, bo z tymi wszystkimi neonami to było zdecydowanie za jasno. A jak zostało kilka, to faktycznie pokój zyskał na coolu, ale takim… bez przesady.
A do tego Zahra stała się viralem w przeciągu jednej nocy, po tym, jak nie tylko wznieciła, ale też ugasiła pożar, nie przerywając streama.
W sumie, ostatecznie, same plusy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz