Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Udane łupy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Udane łupy. Pokaż wszystkie posty

19 listopada 2023

Od Virgila – Woda [AU]

Schody prowadzące z ładowni na górny pokład zaskrzypiały cicho pod jego ciężarem, gdy obowiązek został wypełniony, skrzynie przeliczone, sprawdzone z prowadzoną przez nich dokumentacją co do zapasów. Virgil przymknął na chwilę oczy, czując znów letnie słońce zatoki na twarzy, przyjemnie grzejące w policzki, zachęcające do schłodzenia się w przejrzystej wodzie. Reszta kompanii dawno już do niej wpadła, ich śmiechy i krzyki łatwo docierało do wrażliwych uszu wilkołaka nawet w ładowni. Wiatr rozwiał ciemne włosy, zabawił się sznurkami koszuli, przyniósł ze sobą zapach rozłupanych kokosów i soli, załaskotał w nozdrza drobinkami magii. Vi zmarszczył brwi, obejrzał się na burtę, po stronie której pływali jego towarzysze.
Nie było dziwne, że Bashar wolał rozsiąść się z książką przy sterze i z lekkim uśmiechem oglądać zabawę, zamiast dołączyć, lecz Seymourowi siedzenia na statku, będąc wciąż całkowicie suchym, nie zamierzał przepuścić.

08 listopada 2023

Od Virgila – Statek [AU]

Naturalnym było, że po udanym abordażu jednogłośnie zadecydowano o zejściu na ląd (inicjatorem pomysłu był nie kto inny, a Ignis), upiciu się sukcesem, ale przede wszystkim tym drogim rumem, który miast wypełniać szklanki zamorskiej szlachty, spoczywał w ładowniach zakotwiczonego na horyzoncie statku, ich dumnej bestii nawet niezadraśniętej poważnie w potyczce. Część skrzynek ustawiono na plaży, pierwsze stuknięcia o siebie pustych butelek mieszały się ze śmiechami kompanii, strzelaniem wysokiego ogniska będącego wynikiem założenia się Ignisa i Dantego o to, kto znajdzie okazalszą kłodę i da radę ją przytaszczyć. Virgil zgarnął trochę trunku dla siebie, stuknął się z załogą, po czym przysiadł na pieńku, z lekkim uśmiechem zdobiącym wargi kiwając się do żywego rytmu muzyki.