Gwiazdki

Strony + Newsy

newsy
1
2
3
4
Niebezpieczni przestępcy uciekli z więzienia na miotłach przemyconych w torcie
Novendyjska policja poszukuje trójki groźnych przestępców, którzy w miniony weekend zbiegli z zakładu karnego pod Stellaire w sposób tyleż zuchwały, co – zdaniem śledczych – „uwłaczający regulaminowi zakładu”. Miotły, na których dokonano ucieczki, przemycono do celi wewnątrz olbrzymiego tortu urodzinowego, dostarczonego przez pracownika usługi Lisek, dowożącej zakupy online. Co gorsza, jak ustalono, były to modele wyścigowe – szybkie, zwrotne i doskonale znane z nielegalnych wyścigów. „Od dawna mówiłem, że ta subkultura skończy się w więzieniu,” komentuje zmęczony rzecznik policji. „Nie sądziłem, że dosłownie z niego wystartuje. Jedyne dobre to to, że tort był wyśmienity.”

Nagłówek

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą thatswhyy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą thatswhyy. Pokaż wszystkie posty

02 października 2026

Od Azury do Ignisa

Nie potrafiłam jednoznacznie powiedzieć, jakie emocje pozostawiła po sobie wizyta tego młodego mężczyzny. Spokój po możliwości wyrzucenia z siebie wszystkich wątpliwości, które mną tamtego dnia targały? Jeszcze większe zagubienie we wszystkim, co czułam, czego pragnęłam, obawach co do kontynuowania życia w sposób, jaki wiodłam do tej pory? Bo przecież niechybnie miał rację, a życie wśród ludzi bez budowania z nimi relacji kto wie, czy nie bolało bardziej, niż czerpanie z każdej wspólnej chwili… Aż do końca.
A jednak nie potrafiłam sobie wyobrazić, jak po raz kolejny się tego podejmuję.

22 września 2026

Od Azury — Szepty przeszłości (I)

Tamtej nocy nie spodziewałam się niczego szczególnego. Zwyczajne wyjście, jakich wiele, ze znajomymi z wytwórni, w której pracowałam. Były to osoby z pasją do tego, czym się zajmowały, gotowe poświęcić całe swoje życie muzyce. Wybierali koncerty na żywo jako formę spędzenia wolnego czasu, nawet jeśli w ramach pracy zarobkowej niemal ciągle w jakiś uczestniczyli. Coś ciągnęło tak ich, jak i mnie, do tych zatłoczonych sali pełnych istot, których uszy spragnione były melodii zdolnej nakarmić ich głodujące dusze.

21 września 2026

Od Eirika do Nivana

— Ty, bo zgubiłem rachubę... Który to już raz w tym tygodniu?
Odruchowo wbiłem podeszwę glana w miejsce, gdzie na moment z rzucanego przeze mnie cienia wychynął obrzydliwy, wężowy łeb demona. Niestety, nie zdążyłem trafić. Rozpłynął się, zlewając z bezsłonecznym plackiem u moich stóp. Zirytowany, wepchnąłem ręce w kieszenie jeansowej katany i splunąłem w miejsce, skąd Sag jeszcze przed chwilą dał znak życia.
Nie wiem jeszcze jak, ale przysięgam, kiedyś ukręcę mu tę durną łepetynę.
— Pfff, zero kultury. Nic dziwnego, że ta przemiła dama uciekła przed tobą z wrzaskiem — tym razem się nie pokazał. Jego głos jednak, jak zawsze, rozbrzmiał wyraźnie, uderzając tam, gdzie wiedział, że zaboli.

17 września 2026

Od Azury do Ignisa

To nie był dobry dzień.
Z wielu powodów trudno mi było dzisiaj nie błądzić myślami. Udawać, że nie różni się on od setki tysięcy przeżytych już przeze mnie dni… Czy to w ogóle było możliwe? Uśmiechać się tak, jak zawsze, wspierać otaczających mnie ludzi z tym samym zaangażowaniem, oddać się pracy, projektom, których termin oddania zbliżał się nieubłaganie…
Dziś głośniej, niż zwykle, słyszałam pieśń morza.
— Wszystko w porządku? — głos Avy dotarł do mnie jak spod wody, przytłumiony… A może to ja się topiłam. Przetarłam oczy nasadami dłoni, starając się odzyskać choć strzępki skupienia, które pozwoliłyby mi przeżyć do wieczora. Wizja powrotu do leśnej głuszy, domu, który razem stworzyliśmy, była z jednej strony pociągająca jak nigdy, z drugiej wypełniała moje płuca czymś gęstym, ciężkim, sprawiającym, że wzięcie każdego kolejnego oddechu zdawało się wymagać nadludzkiego wysiłku.

16 września 2026

Od Azury do Andrei

Poświęciłyśmy z funkcjonariuszką jeszcze chwilę na oglądaniu kilku kolejnych z ostatnich dzieł Caspera. Zapytana za każdym razem spokojnie tłumaczyłam, na co warto zwrócić uwagę na danym obrazie i dlaczego cała kolekcja jest tak niezwykle spójna, jednocześnie utrzymując różnorodność oraz indywidualność każdego z dzieł. Miło było usłyszeć, że artysta jest doceniany nie tylko wśród krytyków. Zobaczyć ten pełen zadumy wyraz na twarzy osoby, która na co dzień nie zajmuje się kontemplacją sztuki — za każdym razem cieszyło mnie to tak samo. Pokazywało, jak wielki wpływ sztuka może mieć na każdego, jeśli tylko jej na to pozwolić.

24 sierpnia 2026

Od Azury do Andrei

Pomimo wręcz namacalnego chłodu trupiobladej skóry otaczającego kobietę i spojrzenia jakby pozbawionego blasku charakterystycznego dla istot żywych, ostatnia z funkcjonariuszy, która przyszła zebrać ode mnie zeznania, wydawała się niezwykle ciepłą osobą. Każde słowo wydobywające się z jej ust otulało mnie miękko niczym jeden z tych niesamowicie puszystych kocyków, w który aż chciało się wtulić, a spokojny ton kobiety stwarzał atmosferę zrozumienia i akceptacji dla wszystkiego, czym rozmówca zdecyduje się podzielić. Aż miało się ochotę opowiedzieć jej historię swojego życia…
Poprawiłam opadającą na oczy grzywkę, uśmiechnęłam się lekko, może trochę smutno, sama do siebie. To wszystko sprawiało, że kobieta wydawała mi się w pewien sposób znajoma, choć zdecydowanie nigdy wcześniej się nie spotkałyśmy.

18 sierpnia 2026

Od Eirika – Call of Wingmanning (II) [AU]

Wziąłem piłeczkę do ręki, podrzuciłem ją parę razy, pozwalając jej odbijać się jednokrotnie od stołu, zanim ponownie ją łapałem. Tym razem musiałem trafić. Jedno pudło jeszcze o niczym nie przesądzało, nawet jak zostały mi dwa kubeczki do trafienia, a mojemu przeciwnikowi tylko jeden. Przecież do pojedynczego celu znacznie trudniej wcelować, prawda? Miałem niezaprzeczalną przewagę pod tym względem. Świat przed oczami zaczął mi już lekko pływać w reakcji na wypity alkohol? Szczegóły, szczególiki… Nie była to moja pierwsza rozgrywka w beer ponga i nie zamierzałem oddać wygranej walkowerem tylko dlatego, że pytania, które trafiłem, były akurat niezwykle niekomfortowe zważywszy na stojącego po mojej lewej przyjaciela. Z resztą Nivan pewnie nie wziął do siebie moich odpowiedzi, o ile w ogóle zwrócił uwagę na to, że lawirowałem z odpowiedziami, zdecydowanie nie udzielając do końca szczerych. Już od dawna wiedziałem, że nie ma szans, by Nivan spojrzał na mnie inaczej, niż na bliskiego kumpla. Mimo to wciąż, jak skończony debil, miałem jakieś irracjonalne nadzieje, ilekroć podszedł do mnie bliżej, niż zwykle albo odezwał się nieco innym niż zwykle tonem… Od lat mi się podobał, nie tak łatwo odciąć się od uczucia, nawet ze świadomością, że nie istnieje rzeczywistość, gdzie moglibyśmy zostać dla siebie kimś więcej, niż ,,tylko przyjaciółmi”. A te wszystkie drobnostki, które zauważałem, miały bliżej do moich czczych marzeń i urojeń, niż jakiegoś świadomego działania Nivana, by dać mi nadzieję, że może jednak...

23 lipca 2026

Just a kid with PTSD and some problems with authority

Eirik
Skugge
Wiek: 26 lat
Data urodzenia: 20.11
Płeć: mężczyzna
Rasa: medium
Pochodzenie: Novendia, Stellaire
Zawód: zajmuje się to tym, to tamtym...
Opis: Niegrzeszący zdrowym rozsądkiem młody człowiek, lubujący się w imprezach oraz imponowaniu innym. Trochę przetyrany przez życie, jednak wciąż w miarę skutecznie udający, że potrafi mimo wszystko trzymać głowę wysoko. Próbuje nieudolnie znaleźć swoje miejsce w świecie po niespodziewanym przeniesieniu baaardzo daleko od domu i równie niespodziewanym powrocie. Eirik przybywa w pakiecie z takim jednym, wrednym, pomniejszym demonem — Sag'thulithem.

11 lipca 2026

Od Azury do Andrei

Ciemne chmury przesłaniające tego dnia niebo zdecydowanie zniechęcały do bezcelowych spacerów ulicami miasta. Sytuacji nie poprawiał fakt, że pierwszy raz od wielu dni dość intensywnie spadały z nich krople deszczu, prawdopodobnie tylko jeszcze bardziej psując humor większości mieszkańców. Siedząc nieco bezczynnie w galerii, słyszałam, jak woda z ekscytacją pędzi na spotkanie z glebą, po drodze obijając się o napotykane budynki i przedmioty. Nie zatrzymywałam jej, nie próbowałam odpowiadać na jej pociągające wołanie. Zamiast tego z umiarkowanym zaciekawieniem, przez szklane drzwi wejściowe, śledziłam wzrokiem coraz mniej liczne, zakapturzone postaci, starające się pospiesznie ukryć przed nagłym oberwaniem chmury. Aparat z wyciągniętą kartą pamięci leżał na ladzie przede mną, laptop obok niego już dawno się wygasił. Gdzieś na skraju pola widzenia mignęła mi kolorowa parasolka, jednak nawet jej barwa, w ogólnej szarości bezsłonecznego dnia, zdawała się nie tak intensywna.

06 lipca 2026

To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia

Azura
Wells
Wiek: 478 lat
Data urodzenia: 30.06
Płeć: kobieta
Rasa: Imuga
Pochodzenie: Tenjitsu, Senkawa
Zawód: właścicielka od lat dobrze prosperującej, choć niewielkiej, galerii sztuki, umiejscowionej poza ścisłym centrum Stellaire; od czasu do czasu wystawia swoje fotografie, na czym dodatkowo zarabia
Opis: Delikatna, nieśmiała i ze wszech miar wrażliwa istotka, która potrafiłaby się zaprzyjaźnić prawdopodobnie z każdym... gdyby tylko jeszcze tego chciała. Zafascynowana sztuką i wszystkim, co istoty ją tworzące potrafią za jej pomocą przekazać - sama dość intensywnie zajmuje się fotografią, a swoją codzienność wypełnia muzyką, mając nadzieję zapełnić jakoś, odczuwaną od lat, bolesną ciszę wwiercającą się w uszy, potęgującą trawiącą ją pustkę. Chwilowo nieco zmaga się z problemem życia istoty długowiecznej, starając się nieskutecznie odcinać od życia ludzi w jej otoczeniu. Ocean stale ją wzywa, a jednak wciąż tkwi w świecie, do którego przecież, jak sama twierdzi, zupełnie nie pasuje. Któż by jednak zrozumiał motywy kierujące imugą, która utknęła gdzieś w swojej przeszłości i od lat nie potrafi się z niej wygrzebać…

And that's why...

Indi Creator

thatswhyy

Discord: thatswhyy

Witam Misie Kolorowe ;3 Cóż o mnie? Jestem fanką #1 Psa Czarusia i to chyba przede wszystkim ;P Ogólnie gryzące pieski są fajne, a jeszcze fajniejsze jest obserwowanie, jak stopniowo gryźć przestają. Kocham dobre historie. I dobre jedzenie - jak czasem coś tam mi wyjdzie, to nie omieszkam podesłać fot ^^

Jakiś czas temu wróciłam do oglądania anime (robię to w sumie hurtowo, nie trzymam się jednego gatunku, chętnie coś polecę zainteresowanym), sporo czytam (ten sam case, co z animcami, choć tutaj zdecydowanie przeważa jednak fantastyka), od czasu do czasu ogrywam jakieś popularne RPG (totalnie nie jestem znawcą mechanik, gram dla historii). Generalnie, jak już wspominałam, bardzo lubię dobre opowieści, niezależnie od tego, w jakiej formie są opowiedziane. Fascynują mnie możliwości wykorzystania przeróżnych motywów do opisania emocji, jakie przeżywa bohater proszę po przeczytaniu tego nie spodziewać się w mojej pożal się boże twórczości nie wiadomo czego: to, że lubię je w historiach innych nie znaczy, że sama umiem je stosować, wybaczcie :D.

Ach, no i mimo, że moi podopieczni gryzą, to ja nie, także śmiało można pytać o wszystko :>

Preferencje pisarskie

Piszę w przerwach od życiowego zabiegania oraz jak wena przyciśnie, ale wychodzi, że ma to miejsce raczej dość często. Jak często konkretnie? Bywa różnie, jeśli akurat mam dobry pomysł w głowie i czas, potrafię odpisać tego samego dnia, innym razem może zejść mi nawet miesiąc, jeśli życie mnie przetyra. Generalnie staram się pozostawać w kontakcie i dawać znać, jak wygląda sytuacja. Raczej nie zdarza mi się porzucać wątku na długo bez ostrzeżenia (w sumie nawet z ostrzeżeniem dawno mi się nie zdarzyło).

Na blogach PBP piszę od dawna, choć miałam kilkuletnią przerwę. Teraz jednak od roku produkuję opowiadania mocno regularnie i obecnie dobrze mi z taką intensywnością. Czasem oczywiście zdarzy się bezwenowy przestój, ale mam nadzieję, że nie będzie się to działo zbyt często.

Tematyka wątków odpowiada mi w zasadzie każda, o ile coś przypasuje mi do konkretnej postaci. Codzienne życie, walki, kontemplacja sztuki, szalone rejsy morskie? Myślę, że wszystko da się ogarnąć. Zależnie od postaci skupiam się również w opisach na innych sprawach - raz są to bogate monologi wewnętrzne i grube rozkminy, przy innej więcej będzie wartko płynącej akcji. W końcu każde z moich "dzieci" trochę inaczej patrzy na świat, co staram się odwzorować w prowadzonej narracji :D

Długość odpisów nie ma dla mnie znaczenia, tak samo cenię krótkie, ale pełne treści (nie zawsze jest to równe z ilością akcji!) jak i te długie, które pozwalają mocniej zagłębić się w historię. Sama również piszę różnej długości opowiadania, starając się zawsze dopasować pod tym względem do współwątkowicza (czyli na bardzo długie opowiadanie nie odpiszę bardzo krótkim tekstem, chyba że trafi się sytuacja losowa - ale wtedy uprzedzę).

Zdarzało mi się kiedyś pisać okazjonalnie RP na discordach, obecnie nie szukam tego typu atrakcji, choć jeśli przydarzają się sezonowo w ramach bloga, na którym jestem, to czasem dam się namówić ;)

Postaci

Azura Wells - wrażliwa imuga, trochę przetyrana życiem istoty długowiecznej. Lubi wodę, fotografię i muzykę. Chętnie spróbowałabym znaleźć dla niej wątek, w którym mogłaby się z czasem raz jeszcze trochę otworzyć na świat i być może w końcu ruszyć naprzód - nie tyle zapomniawszy o tym, co było, ale pozwalając sobie żyć dalej. I zamiast wyłącznie z żalem, to z uśmiechem na ustach, wspominając te wszystkie dobre i szczęśliwe życia bliskich, których utraciła, bo nie było im dane być istotami długowiecznymi. Można nią śmiało sterować w ramach wątku, trzymając się jej osobowości.
Eirik Skugge - medium, dusza towarzystwa i ryzykant, któremu życie stale rzuca kłody pod nogi. Jakiś czas temu wrócił do Novendii po tym, jak na parę lat jakiś dziki portal przeniósł go do bliżej nieokreślonej krainy. Próbuje jakoś związać koniec z końcem, zaczynając swoje życie w zasadzie od nowa już drugi raz. Idzie mu... średnio? Aha, no i przytaszczył stamtąd ze sobą takiego tam pomniejszego demona, co siedzi w jego cieniu albo stale gdzieś w pobliżu, uprzykrzając mu życie. Ogólnie postać z potencjałem komediowym, możliwości wykorzystania Saga są szerokie ;P Można śmiało sterować tak Eirikiem, jak i Sagiem, pamiętając, że ten drugi to menda ^^