— Właśnie, Pyskacz, bo jak tak studiowałem księgę smoków, to zauważyłem, że brakuje informacji o nocnych furiach. Nie ma czasem drugiego tomu z nimi albo jakiegoś zwoju czy...?
Gwiazdki
Strony + Newsy
newsy
1
2
3
4
Kary za książki oddane zbyt szybko
Biblioteka Narodowa Novendii ogłasza kary nie tylko za spóźnienia, ale i za zwrot woluminów „w stanie zdradzającym, że nie zostały przeczytane”. Powodem jest fala czytelników wypożyczających grube tomy wyłącznie dla prestiżu, nagrania jednej rolki na AllTube, i oddających je już następnego dnia nietkniętymi. „Książka to nie ozdoba,” oświadcza główny bibliotekarz „Zresztą, nawet ozdób nie traktuje się lekceważąco!”. Nowy regulamin przewiduje krótką rozmowę weryfikacyjną przy podejrzanie szybkim oddaniu książki, której niezaliczenie będzie skutkowało karą finansową. Pierwsi czytelnicy już protestują, że to za dużo pracy, na co bibliotekarz odpowiada, że książki są warte każdego poświęcenia.
Konkurs na najniezwyklejszy ogród rozstrzygnięty!
Doroczny konkurs na najniezwyklejszy ogród miejski przyniósł w tym roku zwycięzcę, który pobił zeszłorocznego mistrza jego własną bronią. Przypomnijmy: rok temu tytuł zdobył pan, który odtworzył we własnym ogrodzie bajkę „Królewna Śnieżka i Siedmiu Krasnoludków”, wstawiając między grządki naturalnej wielkości figury Śnieżki oraz komplet siedmiu krasnoludków. Tegoroczny zwycięzca zastosował identyczną technikę i odtworzył „Alibabę i Czterdziestu Rozbójników”, umieszczając w ogrodzie czterdzieści jeden figur naturalnej wielkości oraz rząd glinianych dzbanów. Jury, przytłoczone samą liczebnością obsady, obradowało wyjątkowo krótko. Ubiegłoroczny mistrz zapowiedział rewanż, a pasjonaci i kibice prześcigają się w snuciu hipotez o tym, która z baśni zostanie odtworzona w przyszłym roku.
Gibon-albinos podbił serca. Klasztor prosi o mniej odwiedzin
Ćandu, biały gibon adoptowany przez mnichów z klasztoru Śwetamandiru, stał się w tym miesiącu bezsprzeczną gwiazdą, ściągając pielgrzymów i ciekawskich z całej krainy. Mnisi, początkowo rozbawieni, apelują teraz o umiar: tłumy zakłócają ciszę potrzebną do medytacji, a sam gibon – jak zauważają z niepokojem – „zaczął przejawiać zachowania charakterystyczne dla celebrytów”. „To piękne stworzenie i cieszymy się nim,” mówi jeden z braci, „ale sława nie służy niczyjej duszy, a już na pewno nie małpiej.”
Rozstanie duetu Piorun i Grzmot! Czy to koniec?
Salony Vespy obiegła wieść, że słynny duet Piorun i Grzmot przestał współpracować. Powód oficjalny: „różnica charakterów”. Nieoficjalny: fani prześcigają się w domysłach. Problem w tym, że rozdzielić ich się nie da – gdzie błysk, tam i huk, kwestią jest tylko, po ilu sekundach. Dowód przyszedł nazajutrz: obaj zjawili się w tym samym banku, przy tym samym napadzie, z uporem udając, że się nie widzą. Piorun wpadł pierwszy, kilka sekund później drzwi wyważył Grzmot, tak jak zawsze się to działo. Rzecznik obu superbohaterów odmówił komentarza.
Nagłówek
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jak wytresować smoka AU. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jak wytresować smoka AU. Pokaż wszystkie posty
31 sierpnia 2025
27 sierpnia 2025
Od Souela – Zakazana przyjaźń (III)
Popołudniowe słońce przedzierało się przez iglaste korony drzew, rozświetlając las. Souel wędrował z notatnikiem otwartym na mapie, podążał wyrysowaną wcześniej trasą. Wreszcie przystanął, gdy dotarł do obrysowanego grubym kółkiem krzyżyka. Schował notatnik, rozejrzał się dokładnie. Przeszedł przez długi, wyryty w ziemi ślad, zsunął się po niewielkim zboczu. Minął głaz, wreszcie kucnął przy poprzecinanych kawałkach liny. Podniósł jedną z kul.
Pyskacz powiedział na szkoleniu, że smok nie przegapi żadnej okazji, żeby zabić.
Czemu więc Souel wciąż oddychał?
26 sierpnia 2025
Od Souela – Zakazana przyjaźń (II)
Słońce świeciło wysoko na niebie, choć częściowo było przysłonięte leniwie wędrującymi obłokami. Wysokie drzewa cicho szumiały w akompaniamencie śpiewu ptaków, gdzieś po pniu przemknęła wiewiórka. Las z drugiej strony Berk trwał w spokoju, nienaruszony, ani trochę niedotknięty nocnym nalotem.
No właśnie.
Ani trochę niedotknięty.
25 sierpnia 2025
Od Souela – Zakazana przyjaźń (I)
Wyspa Berk.
Niewielki skrawek lądu, wysunięty daleko na północ od kontynentu, należący do Archipelagu. Położona idealnie pomiędzy „piździ jak z paszczy mroziczorta” i „pustką jaczego łba”, łącząc w sobie obie te cnoty. Nawet postawienie osady na południowej części, za naturalną barierą w postaci samotnej góry, nie mogło pomóc w tej kwestii. Cóż, przynajmniej wszystkie domy niemal lśniły nowością. Ach, no i można było tu podziwiać malownicze zachody słońca.
W zasadzie mieszkańcy bardzo dobrze radzili sobie z większością trudów. Grube futra, skóry, wielkie muskuły i też szczypta (lub więcej) tłuszczyku skutecznie chroniły wikingów przed kaprysami pogody. Jedyny poważniejszy problem stanowiły szkodniki. Inni to tam zmagali się z myszami, względnie jakimiś robakami. Ale nie mieszkańcy Berk. Oni mieli...
Smoki.
Subskrybuj:
Posty (Atom)