Wieczór niespiesznie zapadał nad Elendel, otulając niebo paletą ciepłych barw, wyznaczając koniec pracy dla większości mieszkańców, nie przynosił jednak ze sobą mroku. Gazowe latarnie wypełniały ulice ciepłym, złotym światłem, rozganiając cienie, przeganiając z serc ten naturalny ludziom niepokój, który przynosiła noc. Światło w nocy, ciepło w zimie, ziemia rodząca nieprzebrane plony – wszystko to było darem Harmonii dla ludzkości, żywym dowodem jego troskliwej opieki roztaczanej wokół znanego świata, Elendel zaś, ten wyjątkowy klejnot pośród miast, był miejscem, które Harmonia obdarzał najczulszym ze swych uśmiechów.
Gwiazdki
Strony + Newsy
newsy
1
2
3
4
Kary za książki oddane zbyt szybko
Biblioteka Narodowa Novendii ogłasza kary nie tylko za spóźnienia, ale i za zwrot woluminów „w stanie zdradzającym, że nie zostały przeczytane”. Powodem jest fala czytelników wypożyczających grube tomy wyłącznie dla prestiżu, nagrania jednej rolki na AllTube, i oddających je już następnego dnia nietkniętymi. „Książka to nie ozdoba,” oświadcza główny bibliotekarz „Zresztą, nawet ozdób nie traktuje się lekceważąco!”. Nowy regulamin przewiduje krótką rozmowę weryfikacyjną przy podejrzanie szybkim oddaniu książki, której niezaliczenie będzie skutkowało karą finansową. Pierwsi czytelnicy już protestują, że to za dużo pracy, na co bibliotekarz odpowiada, że książki są warte każdego poświęcenia.
Konkurs na najniezwyklejszy ogród rozstrzygnięty!
Doroczny konkurs na najniezwyklejszy ogród miejski przyniósł w tym roku zwycięzcę, który pobił zeszłorocznego mistrza jego własną bronią. Przypomnijmy: rok temu tytuł zdobył pan, który odtworzył we własnym ogrodzie bajkę „Królewna Śnieżka i Siedmiu Krasnoludków”, wstawiając między grządki naturalnej wielkości figury Śnieżki oraz komplet siedmiu krasnoludków. Tegoroczny zwycięzca zastosował identyczną technikę i odtworzył „Alibabę i Czterdziestu Rozbójników”, umieszczając w ogrodzie czterdzieści jeden figur naturalnej wielkości oraz rząd glinianych dzbanów. Jury, przytłoczone samą liczebnością obsady, obradowało wyjątkowo krótko. Ubiegłoroczny mistrz zapowiedział rewanż, a pasjonaci i kibice prześcigają się w snuciu hipotez o tym, która z baśni zostanie odtworzona w przyszłym roku.
Gibon-albinos podbił serca. Klasztor prosi o mniej odwiedzin
Ćandu, biały gibon adoptowany przez mnichów z klasztoru Śwetamandiru, stał się w tym miesiącu bezsprzeczną gwiazdą, ściągając pielgrzymów i ciekawskich z całej krainy. Mnisi, początkowo rozbawieni, apelują teraz o umiar: tłumy zakłócają ciszę potrzebną do medytacji, a sam gibon – jak zauważają z niepokojem – „zaczął przejawiać zachowania charakterystyczne dla celebrytów”. „To piękne stworzenie i cieszymy się nim,” mówi jeden z braci, „ale sława nie służy niczyjej duszy, a już na pewno nie małpiej.”
Rozstanie duetu Piorun i Grzmot! Czy to koniec?
Salony Vespy obiegła wieść, że słynny duet Piorun i Grzmot przestał współpracować. Powód oficjalny: „różnica charakterów”. Nieoficjalny: fani prześcigają się w domysłach. Problem w tym, że rozdzielić ich się nie da – gdzie błysk, tam i huk, kwestią jest tylko, po ilu sekundach. Dowód przyszedł nazajutrz: obaj zjawili się w tym samym banku, przy tym samym napadzie, z uporem udając, że się nie widzą. Piorun wpadł pierwszy, kilka sekund później drzwi wyważył Grzmot, tak jak zawsze się to działo. Rzecznik obu superbohaterów odmówił komentarza.
Nagłówek
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Miecze Harmonii. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Miecze Harmonii. Pokaż wszystkie posty
01 grudnia 2025
19 listopada 2025
Od Felixa – Mgła [AU]
Elendel zachwycało pięknem bez względu na porę dnia, jednak te momenty, gdy miasto spowijały delikatne, mgliste woale, a światło latarni rozmywało się w ich miękkim, nierzeczywistym oparze, wydawały się Felixowi najpiękniejsze. Powietrze miało wtedy inny zapach, głębszy, a jednocześnie kwiatowy, niczym drogie perfumy. Sylwetki przechodniów rozmywały się, a otaczające ulicę budynki wyglądały jak domki dla lalek, powiększone do niemożliwych rozmiarów. Wszystko było niczym sen, spokojny, trochę dziwny, kołyszący myśli, przynoszący duszy odpoczynek.
Od Tristana – Mgła [AU]
Elendel szumiało sennym rytmem. Niebo przywdziało granat i blask odległych gwiazd, kojąc swym czystym widokiem pozbawionym chmur i rozleniwiając nocnym ciepłem, które nie bało się mroku. W którymś z wielkich domów arystokracji odbywał się bal, może nawet zaręczyny, patrząc na ilość dorożek i prototypowych pojazdów zmierzających w kierunku zjawiskowej posiadłości. Reszta mieszkańców umykała im z drogi, zmęczona dłużącą się zmianą w fabryce i wizją wrócenia do małej klitki, w której na wykarmienie czekała piątka dzieci. Ale miasto nigdy nie zasypiało. Nie przestawało pić, knuć i opychać się do woli dobrobytem Kotliny, zaś mgły osobiście czuwały nad tym rozpustnym stanem rzeczy.
04 listopada 2025
Od Tristana – Nadzieja [AU]
Tristan wbiegł na drugie piętro budynku, a pusta fiolka rozbita na stopniach prowadzących wyżej prawie zdołała go zmylić. Zrobił krok w jej stronę, lecz tknięty wyuczoną ostrożnością, sięgnął do swoich metalmyśli wykonanych z elektrum – dwóch obręczy zaciśniętych na jego bicepsach. Przechowywały zdecydowanie, swego rodzaju formę przeczucia, która kierowała go we właściwą stronę; tym precyzyjniej, im czystsza, silniejsza oraz pozbawiona wahania była jego intencja. Teraz zaś Tristan nie pragnął niczego mocniej od złapania tego zardzewiałego Felixa Lachance. Odpowiadając na tak wyraźny cel, zdecydowanie ochoczo wlało się w niego, wyostrzyło myśli, postawiło kropkę przy wątpliwościach.
Felixa nie było wyżej.
Tristan obrócił się na pięcie, idąc prosto do trzecich drzwi w głębi korytarza. Złapał z powrotem trop.
Subskrybuj:
Posty (Atom)