Święta u bliźniaków, hm?
Do jedenastych urodzin Yule spędzali w rodzinnym gronie. Niewielkim, ponieważ matka nie miała żadnych krewnych, a rodzice ojca (czyli dziadkowie) odeszli, gdy rodzeństwo miało po siedem lat. Nie znali świąt od strony wielkich zjazdów rodzinnych, wrzawy przy stole, dziesiątek talerzy, misek i półmisków pełnych jedzenia... No, nie licząc Cheoryeona, który w poprzednich wcieleniach miał jeszcze szansę coś takiego poznać, ale w tym wcieleniu rodzinne święta liczyły raptem cztery osoby. Nie przeszkadzało im to jednak, mimo że wszyscy widzieli się na co dzień, mimo że nikt nie dochodził. Okej, poza kotami: na początku mieli starego Tubu, a po jego odejściu pojawiła się Kimchi.