Gwiazdki

Strony + Newsy

newsy
1
2
3
4
Turysta chciał polać spaghetti ketchupem. Zwołano komisję
Spokojne popołudnie w Luminarii przerodziło się w głośne wydarzenie, gdy przyjezdny turysta ze Zjednoczonych Ziem Północnej Vespy poprosił kelnera o butelkę ketchupu, którym zamierzał polać zamówione spaghetti. Miejscowy restaurator, człowiek z natury łagodny, zareagował oburzeniem graniczącym z rozpaczą, powołując się na świętość przepisu i pamięć przodków. Turysta nie rozumiał problemu. W ciągu godziny nad sprawą pochylił się zaimprowizowany komitet miejscowych kucharzy, który po naradzie trwającej całą sjestę orzekł, że przepis jest nienaruszalny, lecz gościa „można ułaskawić z uwagi na niewiedzę”. Vespanin, szczerze zdumiony całym zamieszaniem, stwierdził tylko, że „u nas leje się to na wszystko”. Tej uwagi już nie skomentowano.

Nagłówek

02 kwietnia 2024

Człowiek nigdzie naprawdę nie był, póki nie wróci do domu

draumkona

draumkona
Lubię pieczone ziemniaki, memy i pisanie. Nie lubię selera naciowego, transmisji posiedzeń Sejmu i wieszania prania. Wracam po dłuższej przerwie od blogowania.
W blogach siedzę już trochę (albo trochę dłużej niż trochę), coś tam piszę, coś tam czytam, ogólnie to ze mnie taki wszechstronny człowiek jest - co mi dasz, tym się zajmę.

Preferencje pisarskie

Mój wachlarz pisarski obejmuje każde medium: od PBC, poprzez PBP, PBFy, Discordy, Fejsbuki, listy puszczane gołębiem i roleplaye na bazie sygnałów dymnych. Nie ma rzeczy, której nie ogram i nie ma sceny w którą nie wlezę, bo wyrodna ze mnie matka i swoje twory zazwyczaj kopię w dupę, zamiast głaskać po głowie.
Od wątku oczekuję przede wszystkim tego, żeby się toczył, tak po prostu. Nie lubię stać w miejscu i rozwlekać sceny, raczej nie skupiam się na przemyśleniach i przeżyciach wewnętrznych postaci, nie prowadzę monologu. Możemy grać zbieranie ziółek pod miastem, możemy grać pościgi i wybuchy, możemy zapalić papierosa i snuć najbardziej skomplikowane intrygi - nie ma żadnego problemu. Wydaje mi się, że łatwo się ze mną dogadać, lubię brainstormy, choć nie chciałabym z góry ustalać historii wątku na 4 lata do przodu, bo czasem dzieje się tak, że w scenie wychodzą rzeczy odmienne od założonych, no i o, klops.
Nie poganiam z odpisami; piszesz raz na dwa tygodnie? Luz. Piszesz raz na 8 miesięcy? Również luz. Tylko mi o tym powiedz, bo jedynej rzeczy, której nie przetrawię to brak informacji o tym, co się dzieje. Nie oczekuję spowiedzi ani detali z życia - proste "nie mam czasu, nie wiem, kiedy będę go mieć" w zupełności wystarczy <3
Preferuję sterowanie cudzymi postaciami i pisanie płynnego dialogu, ale jeśli jest to dla Ciebie nie do przejścia to spokojnie, dogadamy się, możemy zagrać coś bez sterowania, odnajdę się. Jak pokazał miniony rok - nie umiem już w szybkie pisanie. Ale robię co mogę by ożyć i nie pozostawiać wątków wiszących samopas.
A cytat to Terry Pratchett.

Postaci

Serafin - Bez Isiego lepiej nie podchodzić; humorzasty, kapryśny i zdecydowanie nieobliczalny.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz