Gwiazdki

Strony + Newsy

newsy
1
2
3
4
Niebezpieczni przestępcy uciekli z więzienia na miotłach przemyconych w torcie
Novendyjska policja poszukuje trójki groźnych przestępców, którzy w miniony weekend zbiegli z zakładu karnego pod Stellaire w sposób tyleż zuchwały, co – zdaniem śledczych – „uwłaczający regulaminowi zakładu”. Miotły, na których dokonano ucieczki, przemycono do celi wewnątrz olbrzymiego tortu urodzinowego, dostarczonego przez pracownika usługi Lisek, dowożącej zakupy online. Co gorsza, jak ustalono, były to modele wyścigowe – szybkie, zwrotne i doskonale znane z nielegalnych wyścigów. „Od dawna mówiłem, że ta subkultura skończy się w więzieniu,” komentuje zmęczony rzecznik policji. „Nie sądziłem, że dosłownie z niego wystartuje. Jedyne dobre to to, że tort był wyśmienity.”

Nagłówek

23 listopada 2023

Od Hoshime - Tajemnica

W całym życiu Hoshime trafiła się tylko jedna osoba, która widziała jego formę Imugi. Inaczej, w całym jego życiu była jedna osoba, poza jego matką, która wiedziała, że Imugi pływające w morzu przyległym do Kyosei to Hoshime. Jego obecność była niezłą atrakcją turystyczną, a ponieważ Kyosei było całym światem naszego młodzieńca (dosłownie i w przenośni), nie przeszkadzało mu okazjonalnie wystawić tyłek nad taflę wody, by zainteresować zwiedzających. Była natomiast osoba, której to wadziło i możecie domyślić się, kto to był.

Owy wtajemniczony o imieniu Sora, pan i władca lokalnego gangu samozwańczej policji i jedyny jej członek, zawsze miał bardzo dużo do powiedzenia na temat pokazów Hoshime. Imugi wiedział, że jego przyjaciel po prostu się o niego martwi, ale według niego czasem z tym przesadzał.

– Ktoś kiedyś cię przyłapie, jak będziesz się przemieniał i tyle będzie z twoich wygłupów – skomentował po raz setny, oglądając na telefonie filmik z "tajemniczą morską bestią zamieszkującą okolice turystycznej wsi Kyosei".

– Nie sądzę. – Hoshime położył na stole własnoręcznie pieczone ciastka czekoladowe. – Zostaw ten telefon i jedz – upomniał Sorę, przyjmując postawę kokoszki.

– Jakbyś postawił mi obiad, to bym się przejął twoim upominaniem. Nie mam ochoty na ciastka.

– To dobrze, bo właśnie kończę piec kurczaka. Sos i ryż mam już gotowe.

Sora spojrzał na kumpla z bardzo wyraźnym "Naprawdę?" na twarzy, ale byłoby kłamstwem, gdyby nie był wdzięczny za takie karmienie. U niego w domu nierzadko ciężko było o pełnoprawny posiłek i Hoshime dobrze o tym wiedział.

– Odkładaj ten telefon i pomóż mi nakryć do stołu, panikarzu. Oficjalnie jestem rybą, pamiętasz?

– Rybą o bardzo bujnej grzywie – skomentował drugi mężczyzna, za co oberwał z łokcia w bok.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz