TW: śmierć zwierzęcia
Na tle ciemnej trawy można było dostrzec biały obiekt. Jego zarys kontrastował na mrocznej scenerii nocy. Nikolai w pierwszej chwili nie potrafił rozpoznać, na co właściwie patrzy. Usiadł przed ekranem i zaczął przybliżać obraz, aby ten się wyostrzył.
Wkrótce widok stał się znacznie wyraźniejszy. Nikolai zmienił kilka ustawień i parametrów. Już chwilę później zdołał rozpoznać biały obiekt bez większego problemu. Z żalem zdał sobie sprawę, że to martwa krowa.
Kolejny zwierzak, kolejna ofiara rancza. Nikolai wpatrywał się w krowę z widocznym smutkiem. Nie miał pojęcia, co takiego musiało ją spotkać. Kamery nie zarejestrowały momentu wyjścia bydła z obory. Nie uchwyciły też wypadku, jaki najwyraźniej spotkał zwierzę. Teraz leżało ono porzucone na trawie niczym nieruchoma biała masa. Żałosny widok.
Zgodnie z zasadami rancza należało zgłosić wszelkie dziwne przypadki. Aktualna sytuacja niewątpliwie wymagała interwencji ochrony. Nikolai chwycił za krótkofalówkę. Z początku nie działała ona tak, jak powinna. Już wcześniej nie odpowiadała, teraz z dużym trudem udało się ustawić odpowiednie fale, aż ostatecznie po drugiej stronie można było usłyszeć znajome głosy ochrony.
Nikolai udzielił niezbędnych informacji i podał odpowiednie koordynaty. Wtedy też zdał sobie sprawę z czegoś dziwnego. Ciało krowy znajdowało się pomiędzy operatornią a generatorem, niedaleko na pobliskim pastwisku. Dreszcz przeszedł przez plecy Nikolaia. Zwierzę leżało blisko trasy, którą chciał obrać wcześniej. Trafiłby na nią osobiście, gdyby tamtędy przechodził. Albo spotkałoby go coś jeszcze gorszego. Czy ten upierdliwy kruk chciał go przed tym przestrzec? Co jeśli spotkałby go podobny los? Wolał nawet o tym nie myśleć. Cieszył się, że ostatecznie wybrał inną drogę.
Chociaż tej samej nocy zapanowała panika, wszyscy się gdzieś ukryli, teraz na zewnątrz znowu rozbrzmiały gorliwe rozmowy. Pojawienie się czegoś dziwnego na nowo rozpaliło entuzjazm naukowców. Strach odszedł w zapomnienie, zastąpiła go ciekawość.
Nikolai zastanawiał się nad tym już od dłuższego czasu. Czy wszyscy tutaj są gotowi zaprzedać duszę, aby poznać prawdę? Rozwiązanie zagadki ponad własne zdrowie i życie. Cóż za poświęcenie. I głupota. Nikolai totalnie się pod tym wszystkim podpisywał.
Mimo tego, że miał doskonały pogląd na kamerach, postanowił wyjrzeć na zewnątrz przez okno. Chciał przyjrzeć się sprawie, ale nie zamierzał więcej wychodzić z bezpiecznego biura. Odsunął zasłony i wychylił się przez framugę.
Wokół ciała krowy zebrała się grupa naukowców. Robili oni zdjęcia, spisywali notatki. Nikolai przyglądał się im z zaciekawieniem. Zastanawiał się, czy tym razem badaczom uda się poznać przyczynę śmierci zwierzęcia. Chociaż biorąc pod uwagę okoliczności, to nie będzie wcale takie proste.
Niedługo później wokół krowy zebrało się tyle osób, że zwierzę zostało całkowicie zasłonięte. Nie było na co patrzeć, więc Nikolai wycofał się w głąb pomieszczenia. Do jutra pewnie i tak nie dowie się, co tak naprawdę spotkało biedną krowę. Zerkając ostatni raz przez okno, dostrzegł na dachu pobliskiego budynku białego kruka. Ptak przyglądał mu się swoimi czerwonymi oczkami. Nikolai przyglądał mu się przez chwilę, ale ostatecznie ponownie zasunął zasłony. Więcej losu kusić nie będzie. Przynajmniej nie tej nocy.
Do rana nic więcej podejrzanego się nie wydarzyło. Krowa została zabrana do nieznanego Nikolaiowi miejsca. Przez całą noc pewnie będzie poddawana badaniom, mającym na celu poznanie przyczyny jej śmierci.
Nikolai nie mógł się doczekać snu. Nie spał już od dłuższego czasu. Dawno nie czuł się tak wyczerpany. Marzył tylko o tym, aby położyć się w ciepłym łóżku, nakryć się kołdrą i po prostu zasnąć. Miał nadzieję, że tej nocy nie będą męczyć go żadne koszmary.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz